Ten znaleziony w sieci wpis, byłego pracownika Polskiego Radia dedykuję wszystkim fanom lustracji. W zasadzie Lustracja to bardzo dobra rzecz. W szczególności gdy okazuje się obusieczna i uderza w największych i najbardziej fałszywych piewców i populistycznych oskarżycieli. W tym wypadku Sławomira Cenckiewicza, albo jak kto woli "histeryka" #pis atakującego regularnie #lechwalesa . Az chce się zacytować pamiętny utwór Big Cyca: "Wszystko gnije, wszystko gnije... a smród unosi się w brudzie i w
Pobierz
źródło: comment_wfF17NHR2CaFKCPzEAFqvkYHisytaIgM.jpg
@grubson234567: Tysiąc razy się do tego przyznawał, mówił o tej sprawie publicznie. Co pisał o tym swego czasu Mariusz Chudy w Newsweeku?

Cenckiewicz lubi iść pod prąd. Lustracyjne ostrogi zdobywał w gronie rodzinnym. Zlustrował swego dziadka, długoletniego dyrektora sopockiego Grand Hotelu. Dogrzebał się informacji, że dziadek był wyso­kim funkcjonariuszem Służby Bezpieczeństwa. Swoich odkryć dokonał, będąc pracownikiem gdańskiego oddziału IPN


Jak komentował całką sprawę Cenckiewicz?

Zanim książka o Wałęsie ujrzała światło dzienne,
Ej mirki, kto pamięta blib.pl - polskiego Twittera, którego kupiło (a następnie ubiło) #gadugadu?

Wiecie, że sporo mirkoblogowych tagów ma tam swoje korzenie: m.in. #pokacycki czy #gorzkiezale.

Ciekawostka nr 2:@lechwalesa właśnie dlatego ma konto na Mirko, bo 100 lat temu założył (a w zasadzie założyli mu) honorowe konto GG o numerze 1980. Potem, gdy GG kupiło blipa, to Leszka konto trafiło na blipa, żeby potem z automatu trafić na