Kiedyś wchodziłem na wykop żeby poczytać fajne artykuły.
Jak się zarejestrowałem uczestniczyłem nawet w paru fajnych dyskusjach.
Jak na wypoku zaczął być gloryfikowany ten idiota Wipler to znalazłem sobie ciekawsze rzeczy do czytania niż wypok.
Teraz na chwilę wpadłem, i co?
Szczeniackie lamenty o jakieś #!$%@? nie wiadomo co. Lasy. Burza. O jaaaaa.

Miłego wieczora cierpliwym.
Cześć!
#las
@timo_mass: Mankell nie daje rady - rozlazłość Wallandera mnie #!$%@? ;-), trylogia Mężczyźni którzy coś tam - żałość, styl jak u dziecka, jedyny ciekawy motyw zagadki jest zerżnięty z T. Harrisa "Czarna niedziela", ale za to Nesbo - bezdyskusyjny mistrz kryminału i powieści jednocześnie, o Sealsach proponuję Marcinkę - zero poprawności politycznej, ale mam też coś jakiegoś snajpera Sealsów, który na Marcince wiesza psy. Ja jestem po stronie Marcinki. Smida poszukam.