IA kupowało fizyczne wersje książek, skanowało je, a potem pozwalało na ich "wypożyczanie", ale działało to jak w standardowej bibliotece. Mieli jedną książkę? To jedna osoba na raz mogła wypożyczyć taką książkę w postaci zaszyfrowanego pliku. No i nie spodobało się to wydawnictwom, które pozwały o to Internet Archive, a sąd zgodził się z ich argumentami.
Internet


























Dokładnie w tamtym czasie przez dwie noce z rzędu gościł w parafii dziwny mnich o imieniu Brokhard, który wracał do Europy z Bizancjum, dokąd został służbowo wysłany ze swojego kraju.
Czytałem korzystając z ostatnich przebłysków kończącego się dnia, kiedy przyszli i powiadomili mnie, że ostatnią tratwą przeprawił się przez rzekę człowiek, przypominający mnicha, pytający o coś w niezrozumiałym języku. Poprosiłem, aby go przyprowadzili.
źródło: 01
Pobierz@marekmarecki
Jeśli nie chcesz już być wołany/a — napisz komentarz z prośbą o usunięcie z listy!
@Trado @Eladraan @baszmar
Jeśli nie chcesz już być wołany/a — napisz komentarz z prośbą o usunięcie z listy!