@Xianist: wiem jakie są ceny wynajmu. Są wyższe niż ceny rynkowe ale nieznacznie. Do tego masz pewność, że będziesz tam mieszkać i Janusz cię nie wyrzuci. Jak dla mnie całkiem spoko rozwiązanie, dostajesz nowe mieszkanie w stanie pod klucz ze sprzętem AGD i wyposażeniem łazienki w super lokalizacji.

Tylko, że to nie jest program który zastąpi MDM, to bedzie coś nowego związanego z wynajmem. Co dokładnie? Jeszcze nie wiadomo, a
  • Odpowiedz
Mirki, co sądzicie o kredycie ? Chodzi o kredyt mieszkaniowy, co zrobić ? Wziąć kredyt i kupić mieszkanie, wynajmować i oszczędzać na mieszkanie czy mieszkać u rodziców i rownież zbierać kapitał, czy może wyjechać za granice i zarobić na "kwadrat" jakie są wasze doświadczenia, za i przeciw. Wypok co robić ...
#mirki #pracbaza #mieszkanie #kredyt #zycie #pytanie
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@TheTrilla: Sam nie mam doświadczeń, ale dawny znajomy z Krakowa zrobił w ten sposób: Chodził do pracy i odkładał pieniądze, mieszkał w domu z rodziną i dorzucał się do czynszu (dzięki temu mógł sobie spokojnie odkładać spore sumy). Jak zebrał odpowiednią kwotę na pierwszy wkład własny, poszedł do banku po kredyt. Zakupił mieszkanie, dokupił trochę tańszych mebli, nieco odmalował i tak urządzone mieszkanie wynajmuje. Obecnie pracuje za granicą od jakichś
  • Odpowiedz
#nieruchomosci #mieszkanie #kredyt #krakow
Mireczki doradźcie. Czy kupić mieszkanie:
1) małe, około 38m2, 2 pokoje, cena ok 250k, rynek pierwotny, rata obecnie wyniosłaby ok 17% zarobków
2) duże, około 60m2, 3 pokoje, cena ok 360k, rynek pierwotny, rata obecnie wyniosłaby ok 25% dochodu


Co byście zrobili, może przechodziliście przez to? Kupić mniejsze spłacić w miarę szybko i po kilku latach wynająć/sprzedać i szukać
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pasiasty1906: poczekalbym jeszcze 2 lata, zacisnal pasa zeby jak nawiecej odłożyć, przed nami kryzys finansowy, wiec:
1) kapital odpływa z rynków wschodzacych
2) na skutek odpłyniecia kapitału, RPP podnosi stopy procentowe, zeby obronic zlotówke przed zbyt duzym spadkiem
3) na skutek pkt.2) spada popyt na kredyty=>spada popyt na mieszkania=>deweloperzy zaczynaja nerwowe reakcje, zaczynaja tracic plynnosc finansowa na skutek wzrostu odsetek swoich kredytów i sa zmuszeni wyprzedac czesc mieszkan, co pociaga
  • Odpowiedz
Hej Mireczki.
Zastanawiam się nad zakupem mieszkania i potrzebuję rzetelnych artykułów z podsatwowymi poradami, tzn. na jakiej wielkości kredyt sobie mogę pozwolić, jakiej wielkości mieszkanie, gdzie kupić swoje pierwsze mieszkanie itd.
Milewidziane będą również komentarze z poradami jak to ugryźć, gdyż nie mam jeszcze żadnej koncepcji, a muszę się sporo dokształcić. Nie mam również kompletnie wiedzy o tym jak działają kredyty (jakie koszty zawierają się w racie kredytu). Tak więc jeżeli możecie
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dadzbog: singiel i mdm? chyba się nie załapiesz ;P
co do kredytu - MOIM zdaniem 1/3 aktualnego dochodu (przy małżeństwie - nieco więcej)
pamiętaj że bierzesz kredyt na lata, nigdy nie wiesz co wydarzy się jutro
  • Odpowiedz
Czy ktoś miał styczność z doradcami finansowymi z #openfinance? Potrzebuję kredytu na mieszkanie, byłem wczoraj w oddziale, Pan przez ponad godzinę nawijał i rozpisywał wiele danych i informacji, wzbudził moje zaufanie i wydał się sympatyczny i że chce mi pomóc. Jestem ciekaw czy to wszystko jest szczere czy próbuje mnie naciągnąć na ofertę, na której on zyska więcej, aniżeli ja miałbym lepsze warunki? Czy ktoś miał do czynienia z
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Okazało się, że mam dług w banku :)

Umowa ratalna zawarta w 2003 roku spłacona w 2004. Z ostatnią ratą się nieco spóźniłem, i naliczyło mi odsetki. aktualnie dług wynosi całe 32,10zł. Teoretycznie mógłbym to spłacić i mieć święty spokój. Ale z drugiej strony dowiedziałem się, że ostatnie powiadomienie o tej niedopłacie było wysłane w styczniu 2005 - oczywiście niczego nie dostałem, bo bym od razu zapłacił.
Innymi słowy dług ma 12 lat a
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@parachutes: No właśnie chyba nie. Skoro wisi tam od lat, i jest oznaczona jako zobowiązanie nie przekraczające 30 dni... Wpisany jest termin płatności do 29 stycznia 2016 (ostatni dzień roboczy). Stawiam dolary przeciwko orzechom, że w marcu termin przeskoczy na 29 lutego, a w kwietniu na ostatni dzień marca.

W banku jak zadzwoniłem to okazało się, że umowa jest w jakimś archiwum, i z 10 minut czekałem, zanim koleś się
  • Odpowiedz
@kozerus: chcę kupić mieszkanie za jakieś 220 tys. mam mieszkanie o wartości około 140, a w międzyczasie mogę dostać niskooprocentowaną pożyczkę z pracy na brakującą kwotę. Tymczasem sprzedawca kaskę chce od razu, stąd cała zagwozdka.
  • Odpowiedz