Odchodzi moja kotka. Jest z nami 10 lat. Tydzień temu zaczęła mniej jeść, walczyliśmy o nią, ale dzisiaj przyszła diagnoza - chłoniak.

Jestem 30+ facetem, w gabinecie się rozkleilem, przy kobietach. Ale to było silniejsze ode mnie.

Kot ma wodobrzusze. Po interwencji weta jest lepiej, ale to chwilowe, potrwa pewnie do jutra. Nie jest w stanie agonalnym. Dostala tez porzadna dawke lekow przeciwbolowych, jest spokojna, teraz sobie drzemie. Nie czuje bólu, mam nadzieję.
  • 30
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach