Jak mocne - a raczej jak słabe są sygnały, które odbierają radioteleskopy?

Energia, jaką wyzwala upadające na podłogę ptasie pióro przewyższa łączną moc wszystkich sygnałów, odebranych w całej historii istnienia radioteleskopów.

Nie wyobrażałem sobie, że to aż tak skrajnie niskie poziomy energetyczne. Szacun dla ludzi, którzy stworzyli te wspaniałe urządzenia! ( ʖ̯)

#astronomia #ciekawostki #tomscott #kosmos
enron - Jak mocne - a raczej jak słabe są sygnały, które odbierają radioteleskopy?

E...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@enron: imho to porównanie i tak nie daje za bardzo wyobrażenia o mocy tych sygnałów. Więcej sensu miałoby porównanie z jakimś innym sygnałem z codziennego życia, np. wifi lub analogowego radia FM.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@kwanty: nie chodzi mi o loty załogowe ale przedewszystkim satelity i możliwość spamowania układu słonecznego tanimi sondami badawczymi. Daleka orbita ziemska czy księżycowa to idealne miejsce na przekaźniki z dużymi lekkimi reflektorami pozbawiona wad DSN. Da to możliwość umieszczania na orbicie lekkich sond z napędem jonowym i spamowania nimi wszystkiego gdzie jest dość światła by używać paneli zamiast drogich i deficytowych RTG. Eksploracja układu znajdzie się w zasięgu nawet większych
  • Odpowiedz
@obk: No ale ja Ci mówię, że koszt wyniesienia to jest tylko część budowy satelity. Jeżeli Starship ruszy to cena wystrzelenia spadnie 1000 krotnie :-) ale cena budowy satelity, certyfikacji, obsługi naziemnej, etc... nie zmieni się znacząco. No na pewno trochę stanieje bo nie trzeba się będzie napinać na niezawodność skoro można a chwilę wystrzelić drugą jeżeli coś pójdzie nie tak, ale to nadal będzie kosztować.

Wiesz.. 100 ton na LEO,
  • Odpowiedz
Taka w sumie naszła mnie rozkmina, że w sumie forma jakiegoś "życia po śmierci" jest niemal pewna.
Zakładając, że wszechświat jest nieskończenie wielki i czas jest nieskończenie "długi", to prawdopodobieństwo wystąpienia życia wynosi 100%.
Nawet na logikę biorąc, to wieczna nicość jest fizycznie nie możliwa.
Na moje oko, gdy zamkniemy nasze oczy po raz ostatni, to otworzymy je po chwili, dla nas to będzie sekunda, a dla świata kilka lat, albo kilkaset
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

co? jak w tym sensu nie ma, co z tego że gdzieś istnieje inne życie jak ty jesteś człowiekiem, zwykłym skupiskiem atomów i biorąc to na logikę bez fikołków twojego mózgu typu reinkarnacja itd. to twoje atomy dalej będą istnieć ale ty już nigdy nie będziesz do odtworzenia (wiadomo paradoks tożsamości itd. ale to jest tylko wytłumczenie dla naszych głupich mózgów), dodatkowo nie, wszechświat nie jest nieskończony

https://www.youtube.com/watch?v=q2RTUSv__Lg
  • Odpowiedz
@v-tec @cooles Prawdopodobnie jest ogromna liczba wszechświatów z innymi prawami fizycznymi albo innymi stałymi fizycznymi i tylko na niektórych te warunki pozwalają na życie. Może życie na nich jest nieuniknione i powstaje w wielu miejscach niezależnie. Można też dodać do tego hipotezę rozsiewania życia w ramach poszczególnych galaktyk. Możliwe są także wyższe wymiary i tam też mogłoby powstać życie, tylko dla nas jest to już niepojęte. Może pojmie to w
  • Odpowiedz