@pearl_jamik: nie mają, ponieważ jest jeden Bóg. Tylko jest jeden, żywy Bóg, nie ma innego - sam Bóg tak powiedział

Ale rozumiem, że może bardziej rozchodzi Ci się o to czy te zwierzęta subiektywnie mają swoje bóstwa.
Zwierzęta nie są na podobieństwo Boga, nie mają wolnej woli. Wrócą w całosci do ziemi, a nie jak dusza człowieka do Boga.
Możliwe, że rozchodzi się o to, że nie będą osądzone jak my, bo nie
  • Odpowiedz
Czy NEET, czyli osoba „Not in Education, Employment, or Training”, może być chodzącym ideałem katolickiej filozofii? Na pierwszy rzut oka brzmi to jak żart, ale jeśli zagłębić się w nauki Kościoła, okazuje się, że styl życia NEET-a może przypominać coś na kształt współczesnego mistycyzmu.
Po pierwsze, NEET-y odrzucają materializm, który katolicyzm od wieków uważa za przeszkodę w drodze do zbawienia. Jezus mówił: „Nie możecie służyć Bogu i mamonie.” NEET-y biorą to sobie do
UwaznyAscetaXD - Czy NEET, czyli osoba „Not in Education, Employment, or Training”, m...

źródło: Apu Apustaja

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AndrzejBabinicz: NEET-owska bierność można interpretować jako niezamierzony test dla innych – przypomnienie o chrześcijańskim obowiązku miłości bliźniego i wsparcia słabszych. Jezus wzywał do troski o tych, którzy nie są w stanie dać nic w zamian, a jego przypowieść o liliach polnych („nie pracują ani nie przędą, a jednak Bóg o nie dba”) sugeruje, że życie w prostocie, choćby na cudzy koszt, może być aktem wiary w Bożą opatrzność. Może więc
  • Odpowiedz
@AndrzejBabinicz: Samo to, że ktoś nie jest w stanie się odnaleźć na rynku pracy, znaczy, że pod tym względem jest słabszy i niezdolny. Zarówno rodzina jak i społeczeństwo muszą brać pod uwagę, że ktoś kogo powołują do życia może okazać się niepasujący do całej tej machiny i że powinni wtedy ponosić konsekwencje, czyli dbać o taką osobę.
  • Odpowiedz