@pearl_jamik: @zeMadafaka @CzarnyPiotrus

Poza kościołem nie ma zbawienia. Wszyscy inni do piekła, niezależnie od stylu życia.

Tylko jeżeli ktoś jawnie odrzuca Kościół Jezusa i nie ma żadnego usprawiedliwienia. Jeżeli ktoś nie zna Ewangelii to jest sądzony z sumienia.

ale wystarczy że na 3 dni przed śmiercią wyznasz skruchę, żala za grzechy i idziesz do nieba

To prawda, ale to się prawie nigdy nie zdarza, człowiek nie jest w
  • Odpowiedz
Jako że interesuje mnie dążenie do prawdy postanowiłem przyjrzeć się wierzącym i ich postawom oraz zinterpretować co kryje się za ich przynależnością do grona wierzących. Ludzie twierdzą, że są chrześcijanami, ale co za tym idzie w praktyce? Jakie są motywacje? Na podstawie tych obserwacji mogę podzielić chrześcijan na następujące typy:

-typ tradycyjno-jasełkowy czyli osoba, która wierzy, bo rodzice wierzą. Uczestniczy w rytuałach, przyjmuje sakramenty, chodzi do kościoła, utożsamia się z kulturą chrześcijańską, ale
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pawel89273: No dobra, przesadziłem, bo nie opisałem o co mi chodzi. Ten podział, który zrobiłeś częściowo ma sens, bo rzeczywiście wielu ludzi wierzy z różnych powodów - tradycji, korzyści, potrzeby psychicznej. Jezus Chrystus pokazuje głębszy podział na tych, którzy szukają siebie i tych, którzy się uniżają. Większość z tych grup, które opisałeś, to w praktyce ludzie, którzy coś chcą dla siebie z wiary. A ten ostatni typ to właśnie ci,
  • Odpowiedz
jak ateisci odnoszą się do zasady antropicznej, w tym prawdopodobieństwa dostrojenia praw fizyki do możliwości rozwinięcia inteligentnego życia? z jednej strony prawdopodobieństwo, że wszechświat rozwinie się i wypluje różne gwiazdy, planety itd. w tym ziemię, a następnie zajdą na niej idealne warunki do życia jest niewyobrażalnie nieprawdopodobne, ale z drugiej - w jakimś sensie, przy skali kosmosu, może jednak nie tak nieprawdopodobne?

nawet jeśli cały wszechświat został zainicjonowany/stworzony przez boga czy inną wyższą
  • 63
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

wszechświat i świat jest idealnie dostrojony, stałe fizyczne, prawa fizyki, grawitacja, odległość od słońca, układ planet, itd itd. - gdyby cokolwiek delikatnie zmienić - zycie by nie powstało.


@presburger: Jeśli ktoś tak twierdzi dowodząc istnienie boga to jest w największym błędzie.

Fakt, że w warunkach pozwalających na zaistnienie życia zaistniało życie właśnie dowodzi naturalności tego procesu i braku interwencji
  • Odpowiedz
powiesz - nic w tym dziwnego, skoro kod był poprawny. no ale: dlaczego w ogóle dało się trafić poprawny kod?


@presburger: właśnie o to chodzi, że ten teoretyczny fine tuning niczego konkretnego nie dowodzi. Religijni twierdzą, że dowodzi to boga, ale boga by dowodził cud - czyli gdybyś np wyjął rzeczy z zamkniętego sejfu bez otwierania go w ogóle.

Ponadto kłopotu dodaje fakt, że mamy tylko jeden znany przypadek powstania
  • Odpowiedz
Chrześcijaństwo = oderwanie od rzeczywistości. Trzeba naprawdę się postarać żeby tak odizolować się od świata zewnętrznego i nie widzieć tych wszystkich faktów. Chrześcijanin gada o wolnej woli, wiedząc jednocześnie że są choroby psychiczne, które pozbawiają świadomości lub dzieci, które umierają zaraz po narodzinach. Takie gadanie to nie tylko oderwanie od rzeczywistości ale również brak empatii wobec ludzkiego cierpienia.

#katolicyzm #chrzescijanstwo #biblia #jezus #ateizm
  • 46
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pawel89273: Już edytowałem by więcej napisać ale.zdazyles odpowiedzieć.

Mam szanować ignorancję? Nie chce ci się poczytać, więc strzelasz w ciemno by ragebaitować niektórych ludzi. Tak uważam.
Co do szacunku do drugiego człowieka, nauka "chrzescijanska" nie jest zero jedynkowa.
Wszystko zależy od osób i sytuacji.
Np. Katolik nie ma obowiązku obchodzić sie z każdym jak z jajkiem i z
  • Odpowiedz
W sobotę towarzysko poszedłem do kościoła na święcenie pokarmów. Generalnie do kościoła mi bardzo daleko, ostatnio pewnie uczestniczyłem we mszy świętej z 30 lat temu a tak to na kilku ślubach. Duży kościół, tłum ludzi.
Urzekła mnie jedna rzecz - całkowity brak telefonów. Nikt nie zagląda, nie słychać wiadomości przychodzących. Wchodząc do kościoła widziałem jak dużo osób odruchowo wycisza a dopiero po wyjściu zagląda. Generalnie lekki szok i dopiero jak nie ma
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach