Mirki, wczoraj pod moją nieobecność ktoś uderzył w moje auto na parkingu. Efekt taki że zderzak do wymiany i lampa.
Na całe szczęście jegomość zostawił w sąsiednim sklepie karteczkę z nr kontaktowym. Zadzwoniłem, i jesteśmy umówieni na wtorek w ubezpieczalni.

Jak ta cała procedura wygląda? Jak będą wyliczać koszty naprawy?

#kolizja #pomoc #pytanie #samochody #wiarawludzi #uczciwosc #motoryzacja
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kubica666: bierzesz numer polisy i dzwonisz do jego ubezpieczyciela, podajesz wszytstkie dane i mówisz ze chcesz naprawić bezgotówkowo w ASo. Tyle, potem to samo mówisz aso i oni sie tam dogadają miedzy sobą
  • Odpowiedz
@WuDwaKa: ciekawi mnie gdzie ta/ten kierowca patrzył jadąc na prosto, żeby przez kilka sekund nie zauważyć że może do takiego czegoś dojść.. wiadomo że to wina dostawczaka, no ale można było tego uniknąć ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
@Roosevelt: Dokładnie! Tyle czasu sygnalizował, doskonale widoczna sytuacja, wystarczyło albo przyspieszyć, albo puścić. A tu nic ze strony kierującego.
Kierująca w dostawczaku swoja drogą robi dokładnie ten sam błąd - ani nie przyspiesza, ani nie zwalnia.
Spotkało się się po prostu dwóch nieogarniających ruchu drogowego.
  • Odpowiedz
Mirki czy zdarzyło się Wam kiedyś, że sprawca kolizji zbiegł z miejsca zdarzenia? Mam jego nr rejestracyjny, całość pod okiem kamer, a może i świadek będzie. Wjechał mi w tyłek jak zatrzymałem się przed pasami, jakiś narwany jeszcze wysiadł otworzył drzwi i chyba chciał mi przywalić w mordę ale mu jaj zabrakłło i tylko pacnął mnie w okulary.

Mam pytanie jakie są szanse, że policja cokolwiek zrobi, bo szczerze mówiąc nie wierzę
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Armo11: @ScaRRyMaN: @Hmrogrz: szkoda jest tak niewielka, że w zasadzie nie wiem czy on ją spowodował bo mam stare autko i już trochę śladów na sobie ma. Nie chodzi mi o szkodę tylko o bezczelne zachowanie chama, który otwiera mi drzwi, wali mnie w łeb i ucieka.

Przeszło mi przez myśl, żeby wysiąść i mu n---------ć bo raczej z bitką nie mam problemów, ale po prostu
  • Odpowiedz
  • 1
Mireczki właśnie wyjechałem kolesiowi w drzwi na stacji benzynowej. Wjechalem na stację, ale ze względu na ceny postanowiłem pojechać na inną, podczas omijania stojące pojazdu z delikatnie uchylonymi drzwiami, koleś otworzył je całkowicie. Mówi, że to moja wina, że za szybko jechałem i że on to miał złożone lusterka więc jak miał mnie zauważyć. Straszy mnie sądem bo jego dziecko płacze i to jest "uraz do końca zycia". Moje pytanie brzmi: czy
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Android
  • 1
@buraczany_song Policja bez wahania stwierdziła winę faceta. Niestety, zdarzenie miało miejsce na stacji, więc nie mogli zrobić nic więcej niż spisać protokół. Teraz do sądu i zobaczymy co dalej będzie. Policjanci mówili, że w sądzie nie będzie o czym specjalnie dyskutować bo wina na pewno nie leży po mojej stronie. Ruszam dalej w trasę bo babcię trzeba odwiedzić :) Dzięki za odpowiedzi. Poniżej zdjęcie mojego gruchota.
kacpon - @buraczany_song Policja bez wahania stwierdziła winę faceta. Niestety, zdarz...

źródło: comment_U5hTjNnktt1M3QjDqTr6ssRsD8AnVRYr.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz