Witam mirki

Mam taki problem. W Łodzi wjechał mi w tył facet samochodem. Z wierzchu wiele mi się nic nie stało. Zderzak połamany, klapa bagażnika wgnieciona. Gorzej bo nie wiem jak sprawa wyglada pod spodem. Dodatkowo po zdarzeniu dojechałem już do celu. Auto stało przez pol dnia i odpalając na wieczór, nie chciało odpalić, bardzo dziwnie chodziło i leciały kłęby dymu. Oczywiście przy wszystkim była policja, sprawdza przyznał się do winy. Dostałem
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@makzy: oddaj do warsztatu który zajmię się wszystkim kompleksowo. Mają swoich rzeczoznawców i zajmują się ściąganiem kasy od ubezpieczyciela. Dostaniesz też auto zastepcze i holowanie. Tylko poszukaj dobrego warsztatu.
  • Odpowiedz
No i w końcu się stało... Po czterech latach jazdy moja Corollą miałem stłuczkę - szczęśliwie wina nie moja. Szkody pozornie niewielkie (picrel), ale nie wiem jak działać z ubezpieczeniem. Brać kasę i robić samemu, czy odstawić gdzieś i bezgotówkowo? Czy firmy mają "swoje" miejsca gdzie robią po kosztach? Nie chce na tym zarobić, zależy mi tylko na solidnej naprawie auta...
#oc #link4 #kolizja #naprawasamochodow
J.....y - No i w końcu się stało... Po czterech latach jazdy moja Corollą miałem stłu...

źródło: comment_GWAMy0Fp1mZ7ER8EE3FkvgADvuSR1PPH.jpg

Pobierz
  • 30
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach