parę dni temu miałem kolizję na drodze. Koleś mi wjechał w tył samochodu. Zjechalśmy na pobocze. Przyznał się do winy, miła gadka, jakoże szkoda nie wydawałą się dużą, na wstępne oko ok 1000zł, koleś chciał się dogadać gotówkowo jednak chciał przeanazlizować w domu na spokojnie czy mu sie opłaca bez ubezpieczyciela to robić.
Zrobiłem zdjęcie jego wozu z jego uszkodzeniami oraz jego dowodu osobistego z frontu oraz frontu karty pojazdu. Wymieniliśmy




















