Obejrzałem nowy film Fjałkowksiego i muszę przyznać, że jest całkiem ciekawy, szczególnie, że bardzo lubię takie metatematy. Całkiem ładnie wytłumaczone są problemy metodologiczne, z którymi musi męczyć się historyk. Przede wszystkim historia jest chaotyczna i złożona, więc dosyć trudno wskazać, czy na pewno zdarzenie X było skutkiem. Możemy także przeceniać wagę danego danego faktu i łatwo zignorować inne. Także łatwiej przyjmujemy interpretacje, do których bliżej nam światopoglądowo. Niestety nie są od tego
BRTM - Obejrzałem nowy film Fjałkowksiego i muszę przyznać, że jest całkiem ciekawy, ...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 11
Zazdroszczę życia takiej jednej mojej znajomej. Kobieta bardzo wierząca, ze wspólnoty, razem z mężem założyła 5 osobową rodzinę, a 6 członek w drodze. Mieszkają sobie z całą rodziną jej męża w jednym domu, więc ich dzieciaki mają dostęp do cioc i wujków. Ona sama nie pracuje, mąż na gospodarstwie, więc w razie czego ma do niego blisko. Dzieciaki mają dobrze wychowane, trzymają je blisko Boga, jej mąż też jest osobą wierzącą. Też
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie wyciągaj sobie pojedynczych zdań z diagramu, bo to jest całość. A z całości wynika sprzeczność wewnętrzna takiego bytu, ergo wynika że nie może istnieć w takiej formie.
  • Odpowiedz
wysmiewanie czyjeś wiary i jej praktykowania to nie jest wyrażanie opinii tylko ocenianie


@Meritneit: i można top robić, zachęcam.

a zamiast się pienić to nadstaw drugi policzek katoliku
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 36
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@OCIEBATON: gratuluję ci w spak,jeśli twoja wiara polega tylko na ocenianiu ludzi którzy będą indywidualnie rozliczeni za każdy ze swoich czynów, wierzy się dla Jezusa Chrystusa i przestrzega nakazów podanych zarówno w Biblii jak i poprzez objawienia na przestrzeni czasów zatwierdzone przez kościół to nic trudnego, tylko ludzie myślą że jak wszystkiego będą przestrzegać to będą żyć długotrwale w samotności jest w tym trochę prawdy, bo niektóre zasady są bardzo
  • Odpowiedz
@Koobik: A do tego potrzeba też informacji obalających mity, które serwuje na codzień KK o swoim zbawiennym wpływie na historię Polski. Bez tego następne pokolenia też będą wierzyć w kłamstwa. I do tego jest ten daily.
  • Odpowiedz
@Thronstahl: Prawdziwy Kościół Katolicki, Kościół Palmariański, Instytut Dobrego Pasterza, Instytut Chrystusa Króla. Choć to raczej stowarzyszenia i wspólnoty niż organizacje (organizacją jest za to Kościół Katolicki).
Z kolei wspólnotami i stowarzyszeniami może nie fundamentalistycznymi, choć mocno konserwatywnymi, są np. Komunia i Wyzwolenie, Legioniści Chrystusa i Zgromadzenie Wcielonego Słowa.
  • Odpowiedz
Na wschodzie kraju widzę, że księża nadal uważają się za jakąś lepszą kastę. Siostra dzwoniła kilka dni wcześniej umówić się na wizytę, bo potrzebowała jakieś zaświadczenie do ślubu. Droga w jedną stronę to 3h, praktycznie cały dzień przeznaczony wyłącznie na to, choć niekoniecznie stracony, można odwiedzić rodzinę itd. ale przejdźmy do sedna sprawy.

Co się okazało na miejscu? Ksiądz nie ma czasu! A na pytanie czy może ktoś odebrać z rodziny, zaczął kręcić
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@BRTM: Tekst dobry zarówno merytorycznie jak i językowo. Jeśli coś zmienić, to dodałbym nieco o ewolucji obrazu czarownicy (skąd np. wzięła się koncepcja lotu czarownic - to bardzo ciekawe i złożone zagadnienie!), a także o roli soboru w Bazylei w dyfuzji wierzeń dotyczących czarownic z regionów nadalpejskich po całej Europie. Ciekawie to zagadnienie opisuje Goodare w "The European Witch-Hunt" (btw, jednej z najlepszych syntez zagadnienia wczesnonowożytnych procesów o czary, jaką
  • Odpowiedz
@Agathokles: Dzięki. Tekst, jak najbardziej zamierzam rozwijać. Problem w tym, że czym człowiek więcej czyta o temacie czarów, tym więcej nowych informacji chce zawrzeć. Kiedyś trzeba powiedzieć sobie dość. Zastanawiałem się jeszcze nad wzmianką o Konradzie z Madburga czy Bernardzie z Sieny, ale zostawię to sobie na następne wersje tekstu. Sięgnę też po bardziej ambitną bibliografię.
  • Odpowiedz