Definicja Kościoła i jej ważne konsekwencje

Jeśli na serio chcemy zająć się Kościołem, należy zapytać się o to czym jest i, co ważniejsze, jaki jest jego cel. Bez tego wszelkie nasze działania zawieszone byłyby w pustce – zresztą, to dotyczy każdego innego tematu, gdzie chce się świadomie działać konstruktywnie.
Jeśli tego nie zrobimy, nie będzie punktu odniesienia i łatwo będzie wykoślawić działanie, nie będzie też spójnej płaszczyzny do oceny naszego działania.

Oczywistości? Być może. Jednak
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@biliard: Jednoznaczna charakterystyka Kościoła bez Boga nie ma sensu. To że Bóg jest przede wszystkim "nieujmowalny" jest początkiem studium teologii (jest to tzw. teologia negatywna). I właśnie o precyzję tu chodzi nie o czcze gadanie, w którym łatwo popełnić błąd, że pojęło się coś z natury niepojętego, bo się to w słowa ujęło. Nasze pojęcia, których używamy do określenia Boga są przede wszystkim pojęciami stosowanymi przez analogię, a to z
  • Odpowiedz
@Jakwarszawa: Deprecjonowanie filozofii czy religioznawstwa nie jest mądrym pomysłem. Przeczytałem Pismo Święte i też doceniam myśl teologiczną i Słowo, które w Nim można odnaleźć. Nie idę zatem na skróty. Zresztą Kościół jako nierozciagłe (niemierzalne) w swej istocie, wielopłaszczyznowe zjawisko, może mieć wiele definicji. Podałem najprostszą, jaką się według mnie da, a jednocześnie zawierającą element "materialny" (osoby) i "formalny" (relacja wspólnotowa między tymi osobami). Jestem przekonany, że mam prawo do takiej
  • Odpowiedz
@krenciol: jak przedmówczyni, najpewniej to cerkiewnosłowiański. Nie znam tak dobrze starej cyrylicy, ale sądzę, że tam pisze "Raduitiesję bratję moi, i mir Iisa Chrta z wami budi". Czyli, na moje amatorskie tłumaczenie, "Radujcie się bracia moi i pokój Jezusa Chrystusa (niech) będzie z wami".
  • Odpowiedz
Zdecydowanie największa pułapka w religii, w którą wpadło Ordo Iuris, to umoralnianie kogoś na siłę. Pod groźbą kary, prawnie, nie wiem.

Tymczasem Biblia mówi, że trzeba nawracać innych, ale finalnie każdy ma wolny wybór, a kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem, bo człowiek to tylko grzesznik i istota niedoskonała, blablabla.

Kompletnie nie rozumiem, jak można robić takie fikołki. Zakaz rozwodów, a potem szczyt hipokryzji XD Przecież z tą wiarą w jakiegokolwiek Boga
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Zakaz rozwodów, a potem szczyt hipokryzji XD


@Sok_Mandarynkowy: sęk w tym, że OI nie chciało zakazywać rozwodów, tylko korzystali z kontrowersyjnych haseł, żeby nagłaśniać temat konferencji czy raportów.

Jakbyś przeczytał ich raport i propozycję zmian w prawie (link) to byś nie znalazł tam postulatów jakichkolwiek zakazów, a jedynie obowiązkek mediacji dla małżeństw z dziećmi. I moim zdaniem ma to akurat sens, bo odciąża pracę sądów w sytuacji, kiedy
  • Odpowiedz
@Sok_Mandarynkowy: mi najbardziej w ordo luris przeszkadza brak poszanowania dla wolności wyznaniowej innych, promowanie starych schematów małżeńskich, według katolickiej doktryny, kiedy wiadomo że w Polsce nie wszyscy są katolikami.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DonTadeo: Adrian Zanberg - żonaty, ma dwójkę dzieci, nie rozwiódł się nigdy żeby oszukać komornika. Aleksander Kwaśniewski - cały czas je bezy z tą samą małżonką.

Chociaż w sumie nawet jak się chce mieć barwne życie, to wystarczy po prostu nie opowiadać fanatycko-religijnych bredni i nie zmuszać ludzi do stosowania się do reguł, których samemu się nie stosuje wobec siebie. Jakoś nigdy nie słyszałam, żeby lekkie prowadzenie się szkodziło takim
  • Odpowiedz
Mirki zorientowani w tematyce #kosciol #katolicyzm #chrzescijanstwo wyjaśnijcie mi pewien dylemat, którego nie rozumiem. Bo pewnie jest to jakoś uzasadnione jakimiś dogmatami, wytycznymi, etc.
- każde życie jest święte, zakazujemy aborcji choćby matka miała umrzeć w męczarniach
- wojsko ma kapelanów, którzy święcą narzędzia służące tylko i wyłącznie do odbierania życia
Czy tylko ja tu widzę sprzeczność?
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie do końca, wg katolicyzmu trzeba chronić zycie- więc Skazując aborcji na życzenie to jest ok. Jeśli jest zagrożone życie, dziecka lub matki i trzeba niestety wybierać, to już nie jest aborcja, to jest zabieg ratujący zycie.
To jak zabijanie w samoobronie - zdecydowanie lepiej tego nie robić.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Aleksander_II: "istnienie większe od nieistnienia" , co to ma niby znaczyć według ciebie? Takie porównania to możesz sobie robić na średnicy pizzy, ale nie kurła jakieś istnienie większe od czegośtam. Czym sie mierzy wielkość istnienia?
  • Odpowiedz