Musiałem dzisiaj kupić klej do butów i przez to wybrałem się do jednego ze sklepów "ze wszystkim" jakie można znaleźć w całym Singapurze. A że kiedyś już wspominałem że muszę o nich napisać to dziś jest dobry moment.

Takie sklepy, jakby to moja mama powiedziała - z mydłem i powidłem - są w każdej dzielnicy mieszkalnej w Singapurze. I to często jest ich kilka na jednym osiedlu. Oczywiście mowa tutaj o dzielnicach
kotbehemoth - Musiałem dzisiaj kupić klej do butów i przez to wybrałem się do jednego...

źródło: comment_1661675756VH7OYhgawmw4JSb1nDXJ5K.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kotbehemoth:
Wygląda super. Dla nas w ogóle pomysł żeby jeść ze stołu z gotującego się garnka i przygotowywać nad nim dania jest z jednej strony szokujący i niespotykany, z drugiej strasznie kuszący. Świetna alternatywa dla tradycyjnego biesiadowania.
Gdy kiedyś powiedziałam mamie (uwielbia bardzo gorące jedzenie) że w Azji mają specjalne garnki i stoły gdzie można jeść praktycznie gotowane w tej samej chwili rzeczy to nie mogła uwierzyć jaki to zajebisty
  • Odpowiedz
@kotbehemoth: Fajnie że nawiązujesz do poprzedniego wpisu, zrobił się blogas ( ͡° ͜ʖ ͡° )*:

Dawniej u nas, na wsiach też ludzie spali na podłodze. Do czasów II wojny światowej w domach drewnianych budowano wielkie, szerokie ławy z drewna do spania, dla dzieci. Mama z tatą na łożu dzieciorobie w pierzynach, babcia za piecem a dzieci na ławie lub na
  • Odpowiedz
@kotbehemoth: "Pracują 6 dni w tygodniu, wolne mają tylko w niedziele i święta. Mieszkają w dormitoriach, które znajdują się w mniej uczęszczanych dzielnicach w tym także na obrzeżach miasta-państwa. Na pewno nie są to super wygodne standardy ale z tego co widziałem w programach dokumentalnych (...) to mają zapewnione łóżko, dostęp do łazienki i pralni"

Zupełnie jak Polacy na budowach w Niemczech.
  • Odpowiedz
@MilionoweMultikonto: tak mówię po angielsku. To lingua franca tutaj i jeden z oficjalnych języków. Wszyscy ludzie z jakimi przychodzi mi rozmawiać umieją mówić po angielsku. W niektórych miejscach oczywiście ich angielski jest ograniczony do tego co jest potrzebne - np w jakiejś kopitiamie (kawiarence) gdzieś w lokalnej dzielnicy ciotka (tak tu się mówi na starsze kobiety) będzie umiała na tyle żeby sprzedać co tam ma plus jakiś small talk -
  • Odpowiedz
Jestem w Malezji, zamówiłem take zajebiste homary i małże w lokalnym sosach. Wszystko przepyszne. Przy płaceniu pytam obsługi skąd te owoce morza czy to malezyjskie, a babka mi na to że to świeża dostawa z Polski z jakiejś znanej rzeki na zachodzie kraju, dziś przyleciały :|

#jedzenie #jedzzwykopem #malezja #jemprzeciez <- mój tag
kotbehemoth - Jestem w Malezji, zamówiłem take zajebiste homary i małże w lokalnym so...

źródło: comment_16603969165grsaKtZJZTmnlHu4UjLL7.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dziś na kolację jadłem Nasi Goreng, choć właściwa nazwa tego dania to Nazi Göring. Jest to popularne danie z ryżu pochodzące z Malezji i Indonezji. Z jego nazwą wiąże się bardzo ciekawa historia sięgająca końca lat '30 XX wieku.

Jest marzec 1937 roku . Hitler planując wojnę ekspansyjną w Europie zdaje sobie sprawę, że potrzebuje także sojuszników w dalekiej Azji. Wysyła w tym celu swojego najbardziej zaufanego współpracownika - Hermana Göringa w podróż
kotbehemoth - Dziś na kolację jadłem Nasi Goreng, choć właściwa nazwa tego dania to N...

źródło: comment_1660243872W7gTNIvwj7b4yZmDAOFyDG.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Take khao soi dziś na lunch było jedzone a to oznacza że jestem w północnej Tajlandii, a dokładnie w Chiang Mai. Jednak mogłem zostać w Bangkoku bo tu niewiele się dzieje :P

Khao soi to pyszne żółte curry z kurczakiem i smażonym oraz gotowanym makaronem.

#tajlandia #jedzenie #jemprzeciez <- mój tag
kotbehemoth - Take khao soi dziś na lunch było jedzone a to oznacza że jestem w półno...

źródło: comment_16584251174coa1V1XaJvLoXBKno2c5B.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@koleczko mało ludzi ulice puste nic się nie dzieje. Jedyni ludzie na ulicach to turyści. Chociaż dużo nie zobaczyłem bo w ciągu dnia pracuję. Byłem tu 10 lat temu ba Songkran i było zajebiście.


@kotbehemoth: idź w góry szukać plantacji herbaty, tylko weź ciepłe ubrania
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 3
@kotbehemoth: w Chinatown jest jedna ulica z dziewczynami 60+ koło hualampong. Więc co kto lubi xD są tam z już samego rana, dziwnie to wygląda - polecam się przejść.
  • Odpowiedz
Ktoś tutaj ostatnio szkalował kraby ale myślę że jakby spróbował kraba w sosie z czarnego pieprzu w tzw portugalskiej osadzie w malezyjskim mieście Melaka to by inaczej śpiewał. A tak w ogóle to Melaka to najstarsze malezyjskie miasto - zostało założone w 1396 roku. Najpierw było siedzibą Sułtanatu Melaki, potem skolonizowane przez kolejno Portugalczyków, Holendrów i Brytyjczyków w końcu stało się częścią Malezji taką jaką znamy dziś.

W tle krewetki w ananasowym
kotbehemoth - Ktoś tutaj ostatnio szkalował kraby ale myślę że jakby spróbował kraba ...

źródło: comment_1656838217WvMuTSvFSNdu1Q3igkLwL1.jpg

Pobierz
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Przepyszne jedzenie kuchni Peranakan (Nyonya) w eleganckiej restauracji w Malace. Super połączenie kuchni chińskiej i malajskiej. W tym srebrnym naczyniu był ryż. Od lewej kangong belaczan (szpinak wodny w sosie z pasty krewetkowej), wieprzowina na ostro (ale nie az tak ostra jak np syczuańskie jedzenie, wciąż dosyć delikatna) no i ryba w sosie assam (słodko kwaśny sos na bazie tamaryndowca) z okrą i bakłażanem.

W komentarzu zdjęcie samej restauracji.

#jedzenie
kotbehemoth - Przepyszne jedzenie kuchni Peranakan (Nyonya) w eleganckiej restauracji...

źródło: comment_1656755066V76SRR2Byzu2X6sG7rPZQ7.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam kumpla Ruska w pracy i czasem gdzieś chodzimy coś zjeść. On jeszcze nie tak długo mieszka w Azji i ciągle chce próbować jakieś nowe jedzenie. No to dzisiaj poszliśmy na takie oto coś w hawker center w singapurskim Chinatown.
Od lewej: kailan (chiński brokuł), ryż z mięsem zapieczony w glinianym naczyniu, rojak (czytaj rodżak) mix ananasa, ogórka i takiego smażone ciasta w słodko-kwaśnym sosie i orzeszkach ziemnych.
Do picia sok z
kotbehemoth - Mam kumpla Ruska w pracy i czasem gdzieś chodzimy coś zjeść. On jeszcze...

źródło: comment_1656353798Gpfsxk8uABtHNhEfGSnJyo.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach