Przepyszne jedzenie kuchni Peranakan (Nyonya) w eleganckiej restauracji w Malace. Super połączenie kuchni chińskiej i malajskiej. W tym srebrnym naczyniu był ryż. Od lewej kangong belaczan (szpinak wodny w sosie z pasty krewetkowej), wieprzowina na ostro (ale nie az tak ostra jak np syczuańskie jedzenie, wciąż dosyć delikatna) no i ryba w sosie assam (słodko kwaśny sos na bazie tamaryndowca) z okrą i bakłażanem.

W komentarzu zdjęcie samej restauracji.

#jedzenie
kotbehemoth - Przepyszne jedzenie kuchni Peranakan (Nyonya) w eleganckiej restauracji...

źródło: comment_1656755066V76SRR2Byzu2X6sG7rPZQ7.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam kumpla Ruska w pracy i czasem gdzieś chodzimy coś zjeść. On jeszcze nie tak długo mieszka w Azji i ciągle chce próbować jakieś nowe jedzenie. No to dzisiaj poszliśmy na takie oto coś w hawker center w singapurskim Chinatown.
Od lewej: kailan (chiński brokuł), ryż z mięsem zapieczony w glinianym naczyniu, rojak (czytaj rodżak) mix ananasa, ogórka i takiego smażone ciasta w słodko-kwaśnym sosie i orzeszkach ziemnych.
Do picia sok z
kotbehemoth - Mam kumpla Ruska w pracy i czasem gdzieś chodzimy coś zjeść. On jeszcze...

źródło: comment_1656353798Gpfsxk8uABtHNhEfGSnJyo.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kotbehemoth: > ten po lewej 65 zł/kg, po prawej 40 zł/kg.

To nie drogo, tyle kosztują u nas tańsze sery a jak obierzesz najtańszą paprykę i zważysz to też się okazuje po 40zł ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Massaman curry (nie mylić z mama san). Czyli takie tajskie fusion z kuchnią indyjską i ponoć nawet perską. Wybrane kiedyś tam w jakimś zestawieniu jakie najsmaczniejsze danie świata. Tutaj wersja z wołowiną. Wpływy indyjskie widać m.in. po tym że podali to z chlebkiem roti prata.

#tajlandia #foodporn #jedzenie #jemprzeciez <- mój tag
kotbehemoth - Massaman curry (nie mylić z mama san). Czyli takie tajskie fusion z kuc...

źródło: comment_1655119436vg1Dk6GTrr2WMUhmZ4iZnM.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 82
@HaSSaN daję możliwość innym zobaczenia jak wygląda jedzenie ma drugim końcu świata i czasem też mogę opowiedzieć coś na ten temat jak są pytania. Może cię to natchnie żeby ugotować coś nowego. Albo akurat jedziesz do Tajlandii i będziesz miał ochotę czegoś takiego spróbować. Staram się nie wrzucać rzeczy pospolitych w Polsce.
  • Odpowiedz
  • 18
@rrobot chyba że mieszkasz i zarabiasz w Polsce i wybierasz się do Signapuru na wakacje :)
Oczywiście tu się inaczej zarabia. Powiedzmy ze te 2-3 razy więcej więc niby nie ma tragedii. Ale jak pomyślisz ze smaczny obiad możesz kupić (oczywiście ns stoisku w hawker center, nie w restauracji) za powiedzmy 16 zł to cena piwa wydaje się i tak kosmiczna.
  • Odpowiedz
wpadaj do Azji, kupisz w sklepie jak mrożoną pizzę u nas


@kotbehemoth: Ehh pamiętam jak nie mogłem się w Azji najeść krewetek, robale w morza w cenie kurczaka w Europie, a nawet i tańsze

Zawsze mnie bawiły ceny np. pad thai, które w zestawie z krewetkami, a innym mięsem nie różniły się cenowo, a w Europie to zawsze +5-10 zł
  • Odpowiedz
@kotbehemoth: Indonezyjczycy uważają, że to sate pochodzi z Indonezji, Malezyjczycy uważają, że sate pochodzi z Malezji, a Singapurczycy uważają sate za swój heritage dish To, kto wymyślił sate jest do dziś elementem niezgody między trzema krajami.

Nie ma łatwiejszego sposobu żeby wkurzyć lokalsa niż np. powiedzieć do Malezyjczyka że sate pochodzi z Indonezji i wtedy można posłuchać darcia p---y w bahasa xD
  • Odpowiedz