Taco, Tulum, ceny nie pamiętam dokładnie, myślę, że ok 3-4 zł za placek

Nie wiem czy jest bardziej tradycyjna potrawa w Meksyku niż taco. W Polsce sporo osób sądzi, że typowe jedzenie to burrito. A prawda jest taka, że burrito nawet nie jest meksykańskie do końca. Burrito jakie znamy w Polsce to tak naprawdę połaczenie kuchni Meksykańskiej i Amerykańskiej i generalnie powstało w USA.

Ale miało być o taco. To bardzo proste danie. Mała
kotbehemoth - Taco, Tulum, ceny nie pamiętam dokładnie, myślę, że ok 3-4 zł za placek...

źródło: comment_cpNXNauNfHwj01jZRKNYCru1J75xcaMJ.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Świeżo smażony czipsy, Oaxaca, cena ok 3 zł

Pierwszy raz widziałem uliczne stoisko, na którym gość obiera, myje i kroi ziemniaki, potem wrzuca do tłuszczu i smaży. Za parę złotych można się cieszyć świeżymi czipsami.

Przed podaniem polewa obficie sokiem z limonek (w meksykańskiej kuchni prawie do wszystkiego pasuje sok z limonki) oraz ostrym sosem chilli. Ja akurat poprosiłem nie za dużo sosu.

Ogólnie
kotbehemoth - Świeżo smażony czipsy, Oaxaca, cena ok 3 zł

Pierwszy raz widziałem uli...

źródło: comment_Yo8Id01DzRZUoR6DjXTbAONaWpOxAK9c.jpg

Pobierz
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Tostady, dzielnica Coyoacán w mieście Meksyk, cena ok 11 zł za dwie

Jedno z typowych meksykańskich, prostych dań. Chrupiąca kukurydziana torilla, na to różne grzyby/mięsa/owoce morza a na to fasola, warzywa, w tym często awokado plus czasem ser. Do tego masa sosów do przyprawienia.
Te były chyba jedna z kurczakiem a druga z krewetkami.

Od razu chciałbym zdementować mit, że meksykańskie jedzenie jest bardzo zawsze pikantne. Zwykle podaję się je w wersji łagodnej, a jedzący
kotbehemoth - Tostady, dzielnica Coyoacán w mieście Meksyk, cena ok 11 zł za dwie

Je...

źródło: comment_ZTM29YSjKL8wolItExxFRUkxoZH3EBw2.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 0
@mike78 ha, przyznam, że nie pamiętam, żebym jadł z grzybami. Zasugerowałem się tym co jest w menu na tym drugim obrazku :) Drugie od dołu champiñones to przecież grzyby/pieczarki. Ale upierać się nie będę :)
  • Odpowiedz
Chiles en nogada, Meksyk (miasto), ceny dokładnie nie pamiętam, ale strzelam, że ok 30zł

To jedno z dziwnieszych dań jakie jadłem. Nie podobne do niczego, co próbowałem wcześniej. Oryginalnie pochodzi z Puebli leżącej nie tak daleko na wchód od stolicy.
Danie to nadziewana mielonym mięsem i różnymi przyprawami papryka poblano. Polana jest dość gęstym słodkawym sosem zrobiony z orzechów włoskich. Na koniec posypana pestkami granatu. Danie podawane jest w temperaturze pokojowej.
Oprócz
kotbehemoth - Chiles en nogada, Meksyk (miasto), ceny dokładnie nie pamiętam, ale str...

źródło: comment_ElkvcKgfKwvpOqXhfvWL1BCF7Vq4epOP.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kotbehemoth: o człowieku... jedno z moich ulubionych dań meksykańskich! Szkoda, że nigdzie nie mogę tego dostać, mimo że Meksykanów tu gdzie mieszkam jest sporo i prowadzą całkiem niezłe knajpy.
  • Odpowiedz
Chilaquiles, Tulum, ceny nie pamiętam.

Jako, że właściwie skoczyły mi się zdjęcia jedzenia z Azji postanowiłem wrzucić parę fotek z kraju słynącego z pysznej kuchni czyli Meksyku, które zrobiłem podczas mojej podróży parę lat temu.

Na pierwszy ogień chyba jedno z lepszych śniadań jakie jadłem w życiu. Chilaquiles to typowe danie Meksykańskie jadane z rana.
Znajdziemy w nim tortille pokrojone w trójkąty polane czerwonym sosem, z, o ile się nie mylę mielonym mięsem, śmietaną,
kotbehemoth - Chilaquiles, Tulum, ceny nie pamiętam.

Jako, że właściwie skoczyły m...

źródło: comment_rpXY4WtAMxP56zxOJHmvgV9vysDmzNE3.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Szaszłyki w muzułmańskiej dzielnicy miasta Xi'an, cena (o ile dobrze pamiętam) ok 6zł za sztukę

Jest to jedno z setek stoisk z jedzeniem w muzułamańskiej dzielnicy leżącego w prowincji Shaanxi miasta Xi'an. Akurat to stoisko było chyba na najbardziej popularnej uliczce.
Niby muzułmanów (ludność Hui:) propocjonalnie w Xi'an nie jest wiele - bo 50 tys. sposród 8 miliona mieszkańców, to na tej ulicy są naprawdę widoczni. Można właśnie spróbować m.in. takich szaszłyków (głównie
kotbehemoth - Szaszłyki w muzułmańskiej dzielnicy miasta Xi'an, cena (o ile dobrze pa...

źródło: comment_HeJKcLl919TzsWFj4VOLpSLNvQK2AsZQ.jpg

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Puszka coli z doliczoną opłatą za to, że jest z lodówki. W sumie ok 2.4 zł

Niby takie coś chyba jest też w niektórych sklepach w Polsce. Ale w Singapurze, głównie w jednej popularnej sieci do napojów z lodówki dolicza sie 15 centów. W przypadku jednej puszki (za 80 centów) podnosi to cenę o prawie 19%

Co smieśniejsze dzisiaj (czyli 2 dni po Chińskim Nowym Roku) kupując kawę zostało mi doliczone 10% - za
kotbehemoth - Puszka coli z doliczoną opłatą za to, że jest z lodówki. W sumie ok 2.4...

źródło: comment_f1h5WlMjAChS0PU9JD3KxJcAwlptbFha.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kuchnia prowincji Fujian, Singapur, cena ok 210 zł za 2 osoby

Jako, że zbliżał się Chiński Nowy Rok pomyślałem, że warto sie wybrać na jakąś lepszą kolację. Przypadkowo trafiłem na otwartą niedaleko mnie, posiadającą co najmniej kilkanaście lokalizacji w Singapurze restaurację Putien. Nazwa pochodzi od miasta w prowincji Fujian, nad samym morzem, z którego dania te pochodzą. Jedna z lokalizacji tej restauracji w Singapurze dostała gwiazdkę Michelin, ale znajoma odradziła, mówiąc że wg
kotbehemoth - Kuchnia prowincji Fujian, Singapur, cena ok 210 zł za 2 osoby

Jako, że...

źródło: comment_dosWtXcmjxK7y3yuxqXUxzsC3ahWvPkO.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 4
@AlexRaven warte gdzie? W Polsce? W Singapurze ta kolacja kosztuje ok 80S$. Powiedzmy pi razy oko, ze to odpowiednik 80-100 zł w Polsce. Wiec nie taka tragedia. Różnica jest taka, że w Singapurze najtańsza kolacja (jakieś byle co na ulicy, dostępne w wielu miejscach) kosztuje ze 4S$. W Polsce natomiast za 4zł ciężko cokolwiek kupić. Może jak sie trafi na bar mleczy.
  • Odpowiedz
70 dkg czereśni w Singapurze, przecenione z 51 zł na 25 zł.

Importowane jedzenie w Singapurze jest generalnie drogie. Mówię tutaj o imporcie spoza Azji - z Europy, Australii i USA. Bo generalnie większość jedzenie jest importowana, ale większość z taniej Malezji, Tajlandii czy Indonezji.
Mimo, że ogólnie owoce w Azji sa naprawdę dobre, to jednak od czasu do czasu człowiek nabiera ochotę na jakieś smaki jakie znał z Polski. O ile
kotbehemoth - 70 dkg czereśni w Singapurze, przecenione z 51 zł na 25 zł.

Importowan...

źródło: comment_dSqAed7HAAHw3HhXG1DnyOJAd4EDDlx7.jpg

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kalamarnica z przyprawami i wołowina Rendang, Singapur, cena ok 140zł za 2 osoby (z napojami)

Dla odmiany wybrałem się na indonezyjskie jedzenie. Spodziewałem, że będzie drogo (zwłaszcza mając na uwadze ceny w Indonezji). Jak widać jedzenie podane bardzo ładnie, chociaż wystrój restauracji był przeciętny. Nawet smaczne, ale za tą cenę to zdecydowanie można dostać lepsze rzeczy moim zdaniem.

#ciekawostki #azja #singapur #indonezja trochę #
kotbehemoth - Kalamarnica z przyprawami i wołowina Rendang, Singapur, cena ok 140zł z...

źródło: comment_7bmxBjFRUsYv02hPCZD5zOTLtIGzfifJ.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ryż briyani z baraniną, Singapur, cena ok 13 zł

Po malajsku nazywa się to Briyani kambing. Jak widać wziąłem na wynos, więc ryż zapakowany był w papier, a sos w plastikowy woreczek (co jest zupełną normą w wielu miejscach poludbiowowschdniej Azji). Nie widać dobrze, ale pod ryżem jest kawal upieczonego mięsa baraniego, a do tego jest jeszcze trochę ananasa pokrojonego w małe kawałki.

Kupione w Geylang Serai Market - o tym targu napiszę kiedyś
kotbehemoth - Ryż briyani z baraniną, Singapur, cena ok 13 zł

Po malajsku nazywa się...

źródło: comment_YLCZwZFqozvbGU3YCV5m2tuB7i5EuDsJ.jpg

Pobierz
  • 38
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Musiałem się prędko nauczyć piec dobre bułki. Dostałem od rodzinki szynkę z Polski i grzech by było ją jeść z tutejszym tostowym guwnem.
Niby takie drożdżowe bułki to mega prosta rzecz, ale jestem z siebie dumny, bo serio smakują jak w Polsce (jeszcze takie jak za dziecka, nie taki nadmuchany szajs jak teraz z marketu).

#chwalesie #pieczzwykopem #gotujzwykopem #emigracja #azja #jemprzeciez
kotbehemoth - Musiałem się prędko nauczyć piec dobre bułki. Dostałem od rodzinki szyn...

źródło: comment_opBl5P4rxpUP4UOPN7nLLUcrYlT6AV1n.jpg

Pobierz
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mroz3: nie ma nic prostrzego. Pół kilo mąki, saszetka suszonych drożdży (7g), łyżeczka cukru, łyżeczka soli, pół szklanki mleka, 2 łyżki oliwy. Niby suchych drożdży tak nie trzeba robić i wytarczy je wsypać do mąki, ale ja robię taki szybki zaczyn. Podgrzewam lekko mleko, dodaję cukier i drożdże i czekam z 10 minut. W międzyczasie mąkę przesiewam przez sitko i dodaję sól. Potem wlewam zaczyn, wodę i oliwę i wyrabiam
  • Odpowiedz
Hinduskie słodycze oraz kawa i herbata z przyprawami z pundżabskiej restauracji, Singapur, cena 25 zł za wszystko

Powiem szczerze - słodycze w południowowschodniej Azji moim zdaniem to g---o. Jest parę rzeczy, które ogólnie da się zjeść, zwłaszcza pierwsze parę razy, ale w stosunku do tego co mamy w Polsce i Europie to jest przepaść. Albo mają sam cukier albo lody z zamrożonej wody albo fasola albo mleczko kokosowe.

Hinduskie słodycze wcale nie lepsze. Za
kotbehemoth - Hinduskie słodycze oraz kawa i herbata z przyprawami z pundżabskiej res...

źródło: comment_b63ga9NBZE9XFi0hMTa966TDbcGpUGtt.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@wisnia6666: Próbowałem nie raz, nawet u jakiś Turasów w Warszawie. Jasne, dużo lepsze, mimo, że mega słodkie. No ale dokładnie jak mówisz - to bardziej arabskie klimaty. Tam słodycze dużo lepsze - np kurz z cukrem (zwany potocznie chałwą), który bardzo lubię. W Dubaju bardzo mi smakowały daktyle w czekoladzie nadziane migdałami. Polecam jako pamiątka z Dubaju (są też na lotnisku)
kotbehemoth - @wisnia6666: Próbowałem nie raz, nawet u jakiś Turasów w Warszawie. Jas...

źródło: comment_U8KOBEnor9XZiEQ6z7LMF8ls6FDvAvLV.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
Glutaminian sodu - kwintesencja Azji, tutaj do kupienia w półkilogramowej paczce za trochę ponad 5 zł.

Glutaminian (z angielskiego w skrócie MSG) to substancja nadająca smak umami - jeden z pięciu smaków rozróżnianych przez człowieka. Pierwotnie uzyskiwany z japońskich wodorostów nadających smaku ichniejszym zupom.
Stanowi ważny składnik wielu azjatyckich potraw, zwłaszcza na wschodzie Azji, w tym w Chinach, Japonii, Korei, Tajlandii, Malezji.
W Europie znany jako E621, dopuszczony (w pewnych ilościach i potrawach) jako polepszacz
kotbehemoth - Glutaminian sodu - kwintesencja Azji, tutaj do kupienia w półkilogramow...

źródło: comment_x6uTXCMqlukQIhR5D4f7jDmGCGMPGAKO.jpg

Pobierz
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kotbehemoth: nie ma naukowych dowodów na szkodliwość MSG dla człowieka. Ludzki organizm sam syntetyzuje glutaminian w pewnych ilościach ponieważ potrzebny jest do prawidłowego funkcjonowania mózgu. Ponadto glutaminian występuje naturalnie w pomidorach, serach, niektórych orzechach. Jego jedyną faktyczną wadą jest to, że pobudza apetyt i skłania do jedzenia większych ilości, ponadto przeważnie występuje/ował w parze z niezbyt zdrowymi przekąskami np. czipsami i dlatego się źle kojarzy. W Chinach jest dodawany do
  • Odpowiedz
@thekrepa: Glutaminian był dodawany także w dużych ilościach do żywności mocno przetworzonej, z dużą dawką konserwantów i zaczęto go z czymś takim utożsamiać, sporo ludzi myśli, że to konserwant. Dla niektórych stał się takim synonimem "złej chemii" w jedzeniu, szczególnie, że w składzie produktów często oznacza się tym "chemicznym Eileś".
  • Odpowiedz
Tajska mookata, Singapur, cena ok 160 zł (za 2 osoby, z napojami)

Przez długi czas z tajskiej kuchni znałem tylko smażony makaron pad thai, zupę tom yum, smażony ryż z ananasem oraz różne curry (czerwone, zielone i massaman - to ostatnie z resztą to mistrzostwo świata).

Nie tak dawno dowiedziałem się, że populana jest (np. w Singapurze) tajska mookata lub mu kratha (dosłownie: wieprzowina na patelni). Danie to jest połączeniem koreańskiego grilla ( opisanego
kotbehemoth - Tajska mookata, Singapur, cena ok 160 zł (za 2 osoby, z napojami)

Prze...

źródło: comment_kPStEFghfQVAMGjJ9HJhCvcpshgBosH9.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kubaczka: Ty wiedz, że parówki w Azji są droższe od niektórych owoców morza, to co nazywasz "parówkopodobnym czymś" to prawdopodobnie jeden z najdroższych składników na tym zdjęciu xD

@kotbehemoth: Dobrze, że tylko czułek a nie dodatek od kucharza
  • Odpowiedz
Langusty z warzywami w sosie mala (po prawej) i smażony kurczak z chilli i pieprzem syczuańskim, Singapur, cena ok 100 zł (dokładnie nie wiem bo nie ja płaciłem, na 2 osoby)

Są to typowe chińskie dania, kupione przez znajomą Chinkę na wynos na ponoć jakimś dobrym stoisku. Ten kubełek to w sumie kilogram małych langust. Przyrządzone są z warzywami i sosem mala. Sama potrawa nazywa się 麻辣小龙虾 (mala xiao long xia), co dokładnie
kotbehemoth - Langusty z warzywami w sosie mala (po prawej) i smażony kurczak z chill...

źródło: comment_yCukfdD6aY3IZtnGWtQWv1k2IqgkRLgg.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wietnamska kolacja, Singapur, cena ok. 120 zł (za 2 osoby)

Kilka dań z mojej ulubionej wietnamskiej knajpy w Singapurze.
U góry po lewej - smażony makaron z owocami morza. Ogólnie najmniej ciekawe danie w tym zestawie. Zwłaszcza że dodaj setkę naciowy, którego nie lubię.
Po prawej małże w jednocześnie słodkim i kwaśnym sosie tamaryndowym. Trochę zabawy z otwieraniem ale ogólnie bardzo smaczne.
Poniżej skrzydełka kurczaka w słodkiej marynacie z chilli.
kotbehemoth - Wietnamska kolacja, Singapur, cena ok. 120 zł (za 2 osoby)

Kilka dań z...

źródło: comment_9LxVlyP1piWvh3EtvsvaRJACruXGboX3.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kokos z Tajlandii, Singapur, cena 6,30 zł

Jedną z przyjemniejszych zalet mieszkania w tropikach jest dostępność świeżych kokosów. Woda z takiego młodego kokosa (zwłaszcza z Tajlandii) ma pyszny, orzeźwiający, lekko słodkawy kokosowy smak. W sam raz zarówno po wysiłku jak i na kaca.
Po wypiciu wody łyżeczką można zjeść delikatny kokosowy miąższ - tzn tylko w młodych owocach jest on delikatny. Im starszy owoc tym biały miąższ robi się grubszy i twardy.
kotbehemoth - Kokos z Tajlandii, Singapur, cena 6,30 zł

Jedną z przyjemniejszych zal...

źródło: comment_3fql35MxvlyMKzMamCl1mbcVXKkmQqFE.jpg

Pobierz
  • 31
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kotbehemoth porządna garść informacji, chociaż mam jedno "ale"... na kaca jest dobre praktycznie wszystko co mokre ( ͡~ ͜ʖ ͡°) słuchając wymienianych przez ludzi sposobów na kaca, mam wrażenie, że każdy chwali produkt, który akurat był pod ręką kiedy obudził się po imprezie z bólem głowy i Saharą w ustach ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
@kotbehemoth: ja zawsze marzyłem, żeby takiego kokosa wypić:) to była pierwsza rzecz, którą obaliłem w Tajlandii, a potem dzień w dzień:D tylko musi być schłodzony. Niektóre mają lekki posmak orzecha laskowego. Bardzo orzeźwia. Najtaniej kupowałem po około 2zł, średnio około 3-4zł.
  • Odpowiedz