Wierzę w jednego Billa, ojca kodu wszechmocnego, stwórcę BIOSu i Internet Explorera.
I w jeden system, Windows XP, syna Microsoftu jedynego, który się zainstalował z płyty i narodził z dyskietki.
Zainstalowany był dla nas i dla naszego komfortu.
Zdefragmentowany, umarł i poszedł w tryb awaryjny.



























Był rok, w którym internet pachniał jeszcze świeżym Neostradą, a Gadu-Gadu wciąż pikało jak serce narodu.
Na pewnym anonimowym forum, pośród wątków o „dlaczego cebula szczypie” i „czy da się zainstalować Windowsa na mikrofali”, pojawił się post.
Bez tytułu. Bez wyjaśnienia.
Zawierał jedno zdanie:
Pan Andrzej nie mógł spać bo koło jego domu jeździły tiry i bał się że jego meble od tych drgań się przewrócą.
Super Express to opisał w 2008 i dał taki tytuł artykułu oraz fotę Pana Andrzeja jak trzyma meblościankę :)
Zdjęcie to stało się memem :)
źródło: IMG_4616
Pobierz