#coolstory #niecoolstory #grzyby #pieczarki

Zacznę od końca. Pamiątki to: nieprzyjemnie rozcięty język (utrudnia to jedzenie), dwa siniaki na głowie i zielone spodnie na jednej nogawce.

Kilka dni temu kupiłem sobie pieczarki. Nie zjadłem ich od razu, dopiero po paru dniach (jako nadzienie do omletu - oczywiście były dobrze usmażone). Po śniadaniu pojechałem rowerem do pracy. Od południa zacząłem się trochę gorzej czuć. Źle nie było, ale też nie całkiem dobrze. Po pracy
Przepełniony złością wyszedłem z domu na długi spacer po okolicy. Zabrałem jedynie telefon i słuchawki.

Całkiem przypadkiem natrafiłem na dawno już zapomniany staw po byłej żwirowni. Niestety nie jest już tak pięknie jak kiedyś.

Usiadłem na skarpie z garstką maślaków w ręku i wsłuchiwałem się w otoczenie. Nawet nie wiem kiedy, obok mnie stanęła starsza pani i zaczęliśmy sobie rozmawiać na różne tematy, od grzybów do jej wnuczków i syna alkoholika. Na
Pobierz
źródło: comment_ERSLv2KapWDLbiJidZv0Ln8TDOQ7z461.jpg
@padobar: Wymyj go dobrze a najlepiej wsadź na parę sekund do wrzątku żeby "wkładka mięsna" wyszła. A potem na masełko na chwilę, zalać śmietanką 30% i dodać czosnku. Do tego sól, maggi i biały pieprz.

Niektórzy go panierują i smażą jak kotlety lub kanię ale moim zdaniem tylko zabija się cały delikatny smak.