#grzyby #grzybyboners #bordowlesie #lasboners

Dzień dobry, dzień jak każdy dobry na grzyby. Dziś od rana cieplutko i słoneczko. Na miejscu byłem dobrze po 8, jakoś wyjść z domu nie mogłem...

Te Mleczaje Chrząstka(?) zawsze mnie denerwowały. Jest ich zwykle bardzo dużo i są bardzo duże. A nie jadalne dziady!

Nie zabrakło dziś tradycyjnie kań, było ich kilka, może kilkanaście. Nie nastawiałem się dziś na nie i opuściłem część lasu gdzie

http://i.imgur.com/rLk1EwJh.jpg

http://i.imgur.com/26jjan1h.jpg
Pobierz
źródło: comment_MVjHNuc9IrWU4fDZZQYFBuXpMzcXx8HZ.jpg
No dziś zaszalałem, 2:30h w lesie spędziłem... No szaleństwo!

Grzybów nakroiłem jak głupi, głównie podgrzybki wszystkie takie malutkie, malutkie - takie najlepsze. Było prawdziwe ich zatrzęsienie, człowiek jak na polu w sumie się nie prostował na dobre. Po wiadrze na głowę wyszło. Opieniek jeszcze nie ma, jeszcze muszę czekać ;/ Było za to 11 malutkich prawdziwych.

Tym większym zrobiłem foteczki! Małe ciąłem bez opamiętania :D

http://i.imgur.com/Y5tbmQc.jpg

http://i.imgur.com/1xa1nHj.jpg

http://i.imgur.com/gBH2VlM.jpg

http://i.imgur.com/0fhk3xZ.jpg

http://i.imgur.com/lqSydmD.jpg

http://i.imgur.com/zu9SDwm.jpg

Było
Pobierz
źródło: comment_KiPWGDeaIfgOevPnW42UUWlMjDayFvFy.jpg
@Kyuumeitai: O patrz, jaka wtopa z kozakami.

Nie wiem czy to był szyszkowiec, ale widziałem pierwszy raz i wyglądał groźnie. Rogaty, pomarańczowy...

Tak, to były na pewno kanie czerwieniejące, ale są dwa gatunki tychże. Z czego jeden trujący, a nie do odróżnienia. Miałem ich i tak bardzo dużo, wolałem się ich pozbyć, tak na wszelki wypadek ;)
#4-latka #grzyby #dziewczynka #zatrucie #watroba #czd #profesor #muchomor #spiaczka #kalicinski

Prof. Kaliciński: 4-latka zatruta grzybami już po operacji wątroby

Wczoraj przed północą, w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie, zaczęła się operacja przeszczepu wątroby 4-letniej dziewczynki, która zatruła się grzybami. Skomplikowany zabieg przeszczepu – według lekarzy - zakończył się dziś o 7 rano. Dziewczynka ma już zdrową wątrobę. Operacja trwała 8 godzin. Zatruła się muchomorem sromotnikowym. Od kilku dni była stale utrzymywana pod
#grzyby #grzybobranie

Mirki, w czasie spacerowania dzisiaj po górach natrafiliśmy na wysyp grzybiarzy i grzybów. Jako, że nie trzeba było daleko odbijać w las, pozbieraliśmy też parę na własny użytek. Generalnie wybór padał tylko na gąbki (chyba fachowo nazywają się "rurki") i tylko wyglądające "smakowicie".

Pytanie - czy wśród gąbek może być coś trującego/niejadalnego? Kojarzę tylko szatana, który powinien mieć cierpki/gorzki smak już po dotknięciu językiem. Niestety wsadziliśmy grzyby do worka i