@mateosz: Nigdy się nad tym nie zastanawiałam, więc nawet jeżeli mam to z pewnością nie jest dokuczliwy.

Ale za to na peaku, ew. afterglowie często mam wrażenie jakbym trzymała w ustach jakąś metalową płytkę. ;) Tak na co dzień to raczej nie.
Psychodelo, czy macie tak, że w losowych momentach, niezależnie od czynników wszelakich czujecie przypływy radości, niczym swoistą eksplozję serotoniny we łbie?


@mateosz: Wiem o co Ci chodzi ale raczej zawsze jest to poprzedzone jakimś związkiem przyczynowo skutkowym. Często jest to zwykła bzdura jak na przykład wiadomość od jakiejś osoby czy jakaś propozycja. Pozornie nic adekwatnego do wywołania tak niezwykle intensywnego stanu szczęścia, który często jeszcze bardziej wzmacniam odpowiednią muzyką. Co do
@chce_minusa: @mess_: Mogę wam tylko pozazdrościć :) W moim rejonie tj. na wschód od Wrocławia, w lesie sucho i niestety pusto. Za to mamy chyba jakieś oblężenie much końskich, które zniechęcają do dłuższych wędrówek.

Niestety również wycinki i przecinki, które w tym roku były wyjątkowo duże, zniszczyły sprawdzone stanowiska.

Lasów coraz mniej, a grzybiarzy z każdym rokiem przybywa (a wraz z nimi śmieci).

Udanych zbiorów!
Poznańskie mirki. Kompa sobie rozwaliłem, więc dzisiaj udało mi sie wysprzątać całą chatę, naprawić rower i przejechać nim z 20 km, pójść do zamkniętej biblioteki i ugotować pyszny obiad.

Jutro wymyśliłem sobie wyjazd na grzyby, bo podobno bioro. Gdzie w niedalekiej odległości od centrum znajdę dobre miejsce na grzybobranie. Jakieś sprawdzone miejscówki?

#poznan #grzyby