Czołem, jakiś czas temu pojawiłem się w pod lubelskiej wsi, mam na imię Grzegorz i w piccy znam jednego, ale nie o tym.

Otóż od zawsze byłem zapalonym grzybiarzem #narkotykizawszespoko no ale z racji prowadzonego przeze mnie trybu życia, zbierałem marnie. Zbierałem marnie ponieważ na grzyby wybierałem się o godzinie 9, zdecydowanie za późno. W związku z tym czołowi grzybiarze szykanowali mnie. Jak wiadomo ludzie lubią gadać i gadają. Przez grzybiarzy straciłem