@picasssss1: Na parkingu tymczasem tłok jak pod Ikeą w czasie pandemii. Najbliżej stoją jakieś dziewczyny w wyzywających strojach. Ubrały się tak, żeby były dobrze widoczne w lesie, a teraz pewnie handlują grzybami — myślę.
- Ile? – pytam.
- W pipu osięsiąt, do papu pięsiąt.
- Nie rozumiem – ponawiam pytanie: – Grzybki po ile?
- My badanu a czystu, ne ma grzybku.
Biedne grzybiarki — myślę — Nic nie
  • Odpowiedz
nazbierałem se wiadro grzibów sprzedałem za trzy dychy , i za to se kupiłem w bidronce dwa borki pół kilo sałatki trzy cukry herbate takie danie w kubku do zaparzenia i 4 jogurty bo dwa były gratis i se wszystko naraz zeżarłem i już se nie głoduje dzisiaj #grzybobranie #zakupy #bieda
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Agca: w Małopolsce tego sromotnika mnogo; lasy w okolicy Krzeszowic na przykład; jak jest wysyp, to w lesie śmierdzi zepsutym mięsem; są tacy, co jajka tego grzyba jedzą
  • Odpowiedz