@Morgoth143: po grzybach tolerka się resetuje po tygodniu, po LSD po 2 tygodniach, jest to spowodowane tym że 4-podstawione tryptaminy w inny sposób wchodzą w interakcję z receptorami serotoninowymi, przez co mogą one szybciej wrócić do pierwotnego stanu
  • Odpowiedz
W czasie urlopu planuję spróbowanie grzybków. Niestety przez pewne zaburzenia mocny trip nie wchodzi w grę, za duże ryzyko pogorszenia objawów na stałe. Więc na pewno dawki > 2.5g odpadają.

Chciałbym chociaż spróbować małej dawki żeby "liznąć" tego stanu. Jaka dawka jest odpowiednia żeby "coś" poczuć, ale jeszcze nie mieć konkretnego tripa? Celuję w coś z przedziału 0.5g < x < 1.5g. Ale czasu będę miał tylko na jedną próbę, więc nie
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Niestety przez pewne zaburzenia mocny trip nie wchodzi w grę,


@steppenwolf90: Mam zaburzenia, wiem o tym, wiem że grzyby je potęgują. Wiem że nie powinienem ale i tak to zrobię, co może pójść nie tak? Co radzicie aby mi nie r-------o głowy :D Zrobiłeś mi dzień.
  • Odpowiedz
@steppenwolf90: A co jeśli wierzyłem w takie życie już przed spróbowaniem psychodelików?

A psychodeliki tylko mi przypomniały o tym w co kiedyś wierzyłem i spowodowały, że to w co kiedyś wierzyłem stało się żywe, namacalne?
Bo u mnie było tak, że długo wierzyłem w życie po śmierci, lub w inne życie po tym czego doświadczamy teraz, ale później przestałem o tym myśleć i to czuć, a psychodeliki mi to przypomniały. Spowodowały, że
  • Odpowiedz
@steppenwolf90: nauczyły mnie ze mimo praktycznie zerowego poczucia własnej wartości jestem osobą wartościową, kochaną przez najbliższych. Psychodeliki a w szczególności psylocybina w pewnym sensie ustawiły moją wykolejona psychikę na właściwe tory. Dosłownie widziałem pociąg który leży na boku unosi się staje na torach i jedzie w stronę zachodzącego słońca
  • Odpowiedz