W czasie urlopu planuję spróbowanie grzybków. Niestety przez pewne zaburzenia mocny trip nie wchodzi w grę, za duże ryzyko pogorszenia objawów na stałe. Więc na pewno dawki > 2.5g odpadają.

Chciałbym chociaż spróbować małej dawki żeby "liznąć" tego stanu. Jaka dawka jest odpowiednia żeby "coś" poczuć, ale jeszcze nie mieć konkretnego tripa? Celuję w coś z przedziału 0.5g < x < 1.5g. Ale czasu będę miał tylko na jedną próbę, więc nie
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Niestety przez pewne zaburzenia mocny trip nie wchodzi w grę,


@steppenwolf90: Mam zaburzenia, wiem o tym, wiem że grzyby je potęgują. Wiem że nie powinienem ale i tak to zrobię, co może pójść nie tak? Co radzicie aby mi nie r-------o głowy :D Zrobiłeś mi dzień.
  • Odpowiedz
@steppenwolf90: A co jeśli wierzyłem w takie życie już przed spróbowaniem psychodelików?

A psychodeliki tylko mi przypomniały o tym w co kiedyś wierzyłem i spowodowały, że to w co kiedyś wierzyłem stało się żywe, namacalne?
Bo u mnie było tak, że długo wierzyłem w życie po śmierci, lub w inne życie po tym czego doświadczamy teraz, ale później przestałem o tym myśleć i to czuć, a psychodeliki mi to przypomniały. Spowodowały, że
  • Odpowiedz
@steppenwolf90: nauczyły mnie ze mimo praktycznie zerowego poczucia własnej wartości jestem osobą wartościową, kochaną przez najbliższych. Psychodeliki a w szczególności psylocybina w pewnym sensie ustawiły moją wykolejona psychikę na właściwe tory. Dosłownie widziałem pociąg który leży na boku unosi się staje na torach i jedzie w stronę zachodzącego słońca
  • Odpowiedz
@mitnick94: @keczynski: Radzę podchodzić z dużym dystansem do tego bloga. Protokół który tam się znajduje jest autorstwa Fadimana, nie jest zbudowany na podstawie żadnych badań. Jego największa wadą jest brak terapii. My jako ludzie jesteśmy bardzo słabymi obserwatorami własnych zachowań, dlatego lekarze nie powinni leczyć siebie a terapeuci idą na terapie do innych terapeutów. To co jest przedstawione na blogu ma więcej wspólnego z ćpaniem niż leczeniem. Dodatkowo
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@hemisys: Ale co to zmieni jak się wybije na główną? Robili Co robili, zarabiali na czymś co jest w tej chwili nielegalne, trzeba się liczyć z konsekwencjami.
  • Odpowiedz
@Wypoks: W dużym skrócie można ująć to tak że aktywność mózgu zmniejsza się po wzięciu psylocybiny. Jest to dość nieintuicyjne bo wydawałoby się że jeżeli bierzesz psylocybine i masz po niej znacznie silniejsze/potężniejsze/bardziej wyraziste doświadczenie niż będąc trzeźwym to coś tam w mózgu musi się 'odpalać' a jednak jest dokładnie na odwrót
  • Odpowiedz
Gdzieś przed chwilą przewinął mi się atlas grzybów. ( pewni na wykopie, no bo gdzie xD). Nie mogę wciąż wyjść z podziwu, że ludzie mogli by pomylić Kanię z jakimś innym grzybem - szczególnie w formie rozwiniętej. W sumie nie wspomniano o kani czerwieniejącej - a ta niby nie koniecznie jadalna?

Przy okazji poznałęm kilka gatunków grzybów które uznawałem za niejadalne, a jednak niby jadalne i smaczne. Opieńki podobno jadalne mają
anonim1133 - Gdzieś przed chwilą przewinął mi się atlas grzybów. ( pewni na wykopie, ...

źródło: comment_163065698627VgY55zz7svzpwN7Ae3X5.jpg

Pobierz
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach