tl;dr Saszka na dowozie zawinął tipa 35zł i zamówienie za ponad dwie stówki a #glovo nie widzi problemu i kaski nie odda, za tipa też :D

Fajnie się tam bawicie w tym #glovo, ale będzie małysz kręcony tylko wstanę rano. Zamówiłem z Burger Kinga przez Glovo za 220,60 zł, plus 32,68 zł napiwku dla kuriera, bo aplikacja nie pozwalała mi zmienić adresu (crashowała za każdym razem jak chciałem
BiauekRemover - tl;dr Saszka na dowozie zawinął tipa 35zł i zamówienie za ponad dwie ...
  • 24
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Powoli.

1. Zamówiłeś na Glovo i dodtłeś notatkę. Że zamawiam tu, ale jednak tam.
2. Awanturujesz się i oskarżasz wszystkich dookoła.
3. Wydaje Ci się, że jesteś ważny bo wydałeś 250 zł.
4. Ustalasz wszystko z restaruacją (albo tak Ci się wydaje, bo napisałeś NOTATKĘ, a zawsze dzałąłooooooooooo)
  • Odpowiedz
Cześć Mirki, siedzę na zawodach wędkarskich koło Kłodawy. W miejscowości Korzecznik, tak samo nazywa się jezioro. Mam problem, skończyły mi się fajki i nie mogę się wydostać z terenu bez rezygnacji z zawodów... Czy ktoś w #klodawa lub okolice ma 30 minut i chęci wspomóc uzależnionego Mirka? Dziękuję i pozdrawiam.

W poprzednim wpisie zapomniałem wspomnieć że oczywiście zapłacę. 100 zł minus dwie paki fajek. 60 szekli dla mojego wybawcy. Na
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@awres: Ciekawe ile Ukraina tak pociągnie, porywanie mężczyzn z ulic kontra 30 tysięcy ochotników miesięcznie w Rosji, co prawda głównie przez czynnik finansowy, ale jednak ochotnik to ochotnik, a nie facet porwany z ulicy i siłowo wysłany na front.
  • Odpowiedz
@awres: Zamawiasz coś z glovo a potem patrzysz na mapce jak kurier z twoim zamówieniem nagle jedzie w stronę wojennego frontu i się zastanawiasz co się stanęło się.

@Szinako
Ochotnik zanęcony kasą będzie miał większe morale niż człowiek wywleczony z ulicy na front.
  • Odpowiedz
@CichooByc z uberem też było podobnie, wchodzi taka firrma notowania na amerykańskiej giełdzie na nie uregulowany rynek i po jakimś czasie robi się patologia. Zastanawiałam się czemu takie pyszne. Reklamują jakoes gwiazdeczki, właśnie dlatego.

Od strony pracownika to było rozkładasz towar, dzwoni ci ze wpadło zamówienie, masz czas na jego zebranie i dalej rozkładasz towar. A ci kurierzy maja się wyrobić w kwadrans. Juz były zapowiedzi przyjrzenoa się tym ich elektrycznym
  • Odpowiedz
@CichooByc: Zamawiałem kiedyś coś z Maka i brakowało połowy zamówienia. Zgłosiłem to i zaproponowali mi zwrot ~1/3 kwoty bo według ich wewnętrznego cennika tyle to kosztuje. Problem w tym, że ja w tej cenie nie kupię brakującego towaru. Poza tym, zwrot przyznają na konto Glovo a nie na konto bankowe więc zmuszają mnie tym samym do kolejnego zamówienia.
Syf jakich mało. Również nie polecam.
  • Odpowiedz
Cześć, orientuje się ktoś kto pracuje/pracował z glovo, czy wynagrodzenie jest przelewane co tydzień? Jak działa dostawa w której to ja muszę zapłacić, i jak jest to potem rozliczane? Czy mogę odrzucać takie zamówienia skoro nie mam jak założyć za klienta? Bo płacenie za kogoś średnio mi się uśmiecha, nawet gdy jakiś czas później mam część tego otrzymać, brzmi to absurdalnie ( ͡° ͜ʖ ͡°) #polska
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@awupiarz: Zależy od partnera rozliczeniowego, ale przeważnie można co tydzień, można co miesiąc.
Jak chodzi o gotówke to częściej musisz wydać reszte ze swoich niż zapłacić, płacisz tylko w aptekach i zdarza się, że z 2-3 stówy każą wyłożyć, ale możesz też powiedzieć, że nie chcesz swojego hajsu wykładać i powinni Ci bez konsekwencji odpiąć takie zamówienie. Ale zakładają, że masz tyle żeby wyłożyć i że chętnie od tego co
  • Odpowiedz
Tak właśnie ciśnie mój dostawca sushi (imigrant z dalekiego wschodu) na #glovo jak zaznaczę mu w apce tipa 10% ( ͡º ͜ʖ͡º)

(i tak przyjeżdża zimne)

#szybkoalebezpiecznie - tag do obserwowania/czarnolistowania
Atreyu - Tak właśnie ciśnie mój dostawca sushi (imigrant z dalekiego wschodu) na #glo...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Realizował ktoś kiedyś chargeback'a z revoluta? Zamówiłem jedzenie na #glovo, kurier miał zostawić zamówienie pod drzwiami, kliknął, że zrelizował dostawę, momentalnie wyszedłem przez drzwi, a tam pusto. Po zgłoszeniu reklamacji do glovo, to odesłali mnie na Policje i że w sumie mam spadać, bo nie ponoszą odpowiedzialności za dostawę bezkontaktową... Toteż zwróciłem się z tym do revoluta, jednak tam czas rozpatrzenie to do 90 dni, serio tyle się czeka?
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rtg_ no niekoniecznie, jak to do jakiejś stówy kwota to po prostu mogą tak zrobić niezależnie od wyniku sporu - w nestbanku już raz tak miałem że zwrócili mi po 20 godzinach od złożenia reklamacji pieniądze, nie jako zwrot warunkowy
  • Odpowiedz
ogolnie takie instytucje jak revolut albo jakies fintechy typu zen często robią gesty dobrej woli żeby walczyć o klienta, w tradycyjnych bankach natomiast zrobią często dużo byle cię zniechęcić do chargebacku
  • Odpowiedz