#anonimowemirkowyznania Jak byłem mały to często jeździłem do tata za granicę ( pracował we Francji, ponieważ o wiele więcej zarabia się w euro niż pln ) W każdym bądź razie. Jeździłem tam najczęściej autobusem firmy sindbad, z czego praktycznie nigdy nie miałem żadnej kontroli granicznej? Po drodze do francji często ludzie też wychodzili w niemczech, bo tam kończyła się im trasa. Tylko raz w życiu miałem taką kontrole, że sprawdzali paszporty ludziom,
@AnonimoweMirkoWyznania: Jak ja kiedyś pracowałem w sindbadzie (jakieś 2 lata temu) to robili takie losowe kontrole na Słubicach tak samo Polacy jak Niemcy. Były one raczej nastawione na narkotyki i papierosy, a nie na leki. Bo nie pamiętam żeby na tej granicy kogoś zatrzymali. Natomiast jakbyś jechał do Włoch to na granicy Niemiecko-Austriackiej miałbyś prawie na 100% kontrolę. W lotnictwie kontrole są spowodowane atakami terrorystycznymi jak WTC.
Rozumiem troche podejscie żabojadów co do związków zawodowych. Pracowałem kiedyś w amerykanskiej firmie której HQ w EU bylo we francji i bylo nie duże, bodajze do 50 osob. Zapytalem w polskim oddziale, czemu tak jest to dostalem info, ze zgodnie z francuskim prawem, do ilus tam osob nie mozna zakladac zwiazkow zawodowych. Wiec we krwi maja zakorzenione, zeby uciekac od zwiazkow zawodowych. #sii #afera #francja
Kiedy #francja kalkuluje czy lepiej przegrac z #tunezja i miec 100 spalonych aut czy wygrac i miec kilka tysiecy spalonych aut #heheszki #mundial #polityka
Dziś mija rok od założenia mojej firmy. Porzucenie etatu to było to, mogę robić jak chce i kiedy chce.
Podsumowując:
- dałem się oszukać znajomym - było trochę błędów planowania/organizacji - miałem wypadek, który wyłączył mnie na miesiąc (z tego wynikała część problemów w organizacji) - było parę błędów w kosztorysach, co prawda nie dokładałem, ale nie zarobiłem ile trzeba - bez przygotowania i reklamy (tę zrobiłem niedawno) mam cały czas zlecenia
Jako że oglądam meczyk Francji w brytyjskiej TV, to podzielę się ciekawostką. Kilka lat temu, przy okazji innego turnieju, angielski komentator odniósł się do gry Francuzów: "The whole nation is waiting for the goal", tymczasem napisy dla niesłyszących ogłosiły: "The whole nation is waiting for deGaulle". Było to całkiem zabawne, a nawet symboliczne. Zupełnie jak gdyby generał miał zstąpić z niebios i pomóc Francuzom zdobyć gola ( ͡°͜ʖ͡
@Senior_Mordino: Dzięki za info, bo się zastanawiałem jak to działa. Czasami jak oglądam mecz to niektóre linijki są zupełnie omijane, bo tak ciężko zrozumieć jak komentuje np. scouser
@Senior_Mordino: Czasami są duuuuze opóźnienia a czasami idzie tak szybko, że się nie da nadążyć. A w niektórych filmach to napisy nie sa słowo w słowo co też mnie irytuje
Zakład dodatkowy: przynajmniej połowę składu Tunezyjczyków, grających od 80 minuty (czyli również zawodnicy wpuszczeni po tym czasie) stanowić będą zawodnicy urodzeni poza krajem.
Aha.