Pamiętam jak jeszcze przed covidozą sprawdzałam często nowości kinowe, a jak się trochę spóźniłam z rezerwacją, to już zostawaly najgorsze miejsca pod ekranem albo z boku. Dziś przepatrzyłam Heliosa w mieście wojewódzkim na popołudnie/wieczór. Seanse mają porezerwowane jedynie po 2-8 miejsc.

O czym to może świadczyć? Ludzie zabiegani, zaproblemowani, że nie myślą o kinie? Może dlatego, że latwo znaleźć film zaraz na internecie? Ceny biletów? Alienacja i siedzenie każdy w swoim sosie?
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@na_ulicy_maslo_trzaslo: tylko ja np. wiedząc że ten film będzie na streamingu za kilka tygodni nie idę do kina i myślę że jakaś część ludzi też tak ma, np Warner bross ma domyślnie ustawione 45 dni, to nawet nie chodzi o to 40zl a o fakt, że film ma średnie opinie i akcja z dinozaurami zaczyna się dopiero w drugiej godzinie filmu, dzięki czemu skipujac zaoszczędzę trochę czasu
Podobnie jest z
  • Odpowiedz
@razdwatrzy55: nakrecaja sobie w ten sposob zyski z VoD. Rownoczesnie nie musza robic osobnej kampanii promocyjnej specjlanie dla vod, bo jeszcze jest w pamieci widzow ta kinowa.

A kto ma obejrzec w kinie to robi to zwykle w pierwszym tygodniu, maks drugim.
  • Odpowiedz
Szukam #filmnawieczor, coś nowszego (powiedzmy do 10 lat), jakiś dobry (nienaiwny) thriller trzymający w napięciu. Może być lekko straszny, ale żeby było czuć to napięcie co dalej, albo o co chodzi itd. ;-)
#filmy
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach