co te wariatki na miejskich facebookowych forach odpiepszają to ja nie. Te z mojego miasta udostępniają wypociny tych z miast 30 km dalej że pieski się petard boją. To po lewo, a to po prawo to już zdjęcie w tle grupy z mojego miasta. Żeby mnie jakkolwiek fajerwerki fascynowały to bym sam tego nakupił i wystrzelał w opór.
#sylwester #fajerwerki #gorzkiezale
krzynek - co te wariatki na miejskich facebookowych forach odpiepszają to ja nie. Te ...

źródło: comment_P2kMQDJRvidpnf9FoA3B7faBmw0pZ81R.jpg

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wrexwaz: które obrazki, te wyśmiewające, czy te typu 'nie strzelam w sylwestra'? Ludzie, którzy się burzą o sylwestra to jedno, a ci, których w-----a ciągły huk to drugie. Mnie też to denerwuje, bo tak, takie jebnięcie może wystraszyć, choć to i tak (przynajmniej tu gdzie mieszkam) nie te czasy, kiedy gnoje biegały i rzucały petardy gdzie popadnie. Największa burza jest właśnie o to, że ludzie nie potrafią postrzelać sobie w
  • Odpowiedz
Ja nie wiem skąd wy takie obsrane zwierzaki bierzecie. Pamiętam, że moja kotka bardzo bała się burzy kiedy była mała. Chowała się po szafkach. Z czasem ogarnęła, że żadne huki z ulicy krzywdy jej nie zrobią i zaczęła je ignorować. Właśnie przed chwilą coś mi wybuchło za oknem, a ona nawet nie podniosła głowy, zastrzygła tylko uszami.
Może to jest kwestia warunkowania, bo na przykład na nie krzyczycie i przez to boją
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ogólnie to w sylwestra se strzelajcie ile chcecie, w sylwka siedzę ze zwierzakami w domu ale jak idę sobie w zwykły, szary dzień do wiejskiego sklepiku i nagle słyszę głośne JEBUDU to mam stan przedzawałowy i będziecie karmić moje potwory jak zejdę #fajerwerki #oswiadczenie
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach