Kamyczek do ogródka tych, którzy już wystawiają laurki rządowi, jak to nie wspaniale walczy z epidemią:

Przebywający w szpitalnej izolatce Paweł mówi, że cały czas jest w kontakcie z pozostałymi dziesięcioma osobami, z którymi był we Włoszech. Wszyscy to mieszkańcy Niedrzwicy Dużej bądź Lublina.

- Chłopaki cały czas dzwonią do sanepidu, prosząc o pomoc i możliwość zbadania w kierunku koronawirusa. Nikt z nich nie ma żadnych objawów. Mimo tego starają się nie wychodzić z
  • 25
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach