Uczę się gramatyki nowego języka. W podręczniku są działy: przyimek, zaimek, rzeczownik, czasownik itd... I doszłam do wniosku, że nigdy nie rozumiałam tych słów i nie rozumiem do tej pory. To jest tak strasznie dziwne. Zawsze jak myślę, rozmawiam, to "widzę" w głowie pojedyncze słowa, najczęściej napisane. Obojętnie w jakim języku obojętnie z jakiego działu, ale jak dochodzi do tych powyższych to widzę smugę jak po wygumowaniu zapisu ołówka. Tak samo jestem
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Witam,
Mirki i Mirabelki od zawsze miałem problem z czytaniem, w podstawówce dukanie i składanie liter, w późniejszej edukacji było podobnie. Jedynie a historią, geografią nie miałem problemów (mapy i wykresy) i z nauką na pamięć. Czytanie podręczników i przyswajanie z niej wiedzy było orką. W dzieciństwie rodzice bagatelizowani problem, nie miałem też robionych jakikolwiek badań stwierdzających czy todysleksja. Teraz mam 25 lat. Jak czytam to bardzo wolno z
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Większość z nas w trakcie nauki czytania zapamiętuje "wygląd" słów a nie składa je z literek, u Ciebie z jakiś powodów ten mechanizm nie zadziałał.
Musisz poszukać albo kogoś kto prowadzi zajęcia z szybkiego czytania ale będzie umiał je zmodyfikować pod Twój problem albo poradni z psychologiem dziecięcym zajmującym się zaburzeniami percepcji, integracją sensoryczną itp.

Wydaje mi się że kilka miesięcy ćwiczeń i będzie po problemie.

Gx
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Czytać, czytać, i czytać. Ćwiczenie czyni mistrza. Byłem dyslektykiem (rzekomo) i jedyne co mi pomogło to dyktanda, i praca. Jednak jak Ci nie pomogli w dzieciństwie, to ciężej będzie teraz. Jednak warto, bo mi wiele ludzi powiedziało po tym że ładnie opisuje swoje myśli.
  • Odpowiedz
Zaraz pojawią się komentarze o nieukach i leniuchach, ale co z tego.

Jednak dysleksja abstrahując od przyczyn, jest realną "przypadłością", z którą zmaga się wciąż jakiś procent społeczeństwa. Sama nie wiem czy jest to do końca uleczalne. Jednak co można poradzić to po prostu... pracować nad sobą i tyle.

Mówię jednak wciąż o dysleksji (nie dyskalkulii czy dysortografii) - tutaj pewne zestawienie, które w jakimś sensie dobrze to obrazuje: http://geon.github.io/programming/2016/03/03/dsxyliea

#dysleksja
appo_bjornstatd - Zaraz pojawią się komentarze o nieukach i leniuchach, ale co z tego...

źródło: comment_foLmJqmOi3eEHAEoT7m2IWOxxaOj6ErJ.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kovalski: dobre!

Od razu oświadczam, że jak to się da dyslektykowi do czytania, to nie osiągnie się efektu odwrotnego (czyli czytania, jakby ta osoba nie miała dysleksji) - czyta się z podobną prędkością, co normalnie przy dysleksji.
  • Odpowiedz
#pytanie do osób z #dysleksja
Jakie macie problemy? Czy wolniej przyswajacie informacje? Jaką drogę (w sensie praca) obraliście, żeby była dla Was odpowiednia? Czy da się nad dysleksją pracować? Co was najbardziej irytuje w tej przypadłości?

Jakie ćwiczenia polecacie?
#psychologia
  • 26
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@boltzmann: @wytrzzeszcz: widzisz? na to można mieć papierek, ewidentnie wina leży po stronie zdrowia, niech pisze taką mature nawet 4 godziny jak musi. 90% tych wystawionych opinii są na zasadzie "A BO MÓJ SYNEK KRZYWO PISZE PEWNIE MA DYSLEKSJE, NIECH SIE NIE STARA POPRAWIAĆ TO CHOROBA I TAK JUŻ BĘDZIE" - gardze, wmawia sie dziecku że to choroba i nic z tym nie musi robić
  • Odpowiedz
@boltzmann: Ja tylko powiem, że w dzieciństwie nie miałem dużo kumpli i praktycznie cały czas spędzałem przed komputerem czytając felietony w ActionMag (było dodawane do CD-Action) - do czytania offline. Pisałem też własne, ale nigdy nie wysłałem, bo bałem się wyśmiania. Podobno jako dzieciak robiłem tonę błędów ortograficznych i stylistycznych + ciężko mi szło czytanie książek. Dzisiaj nie mam problemu z pisaniem ścian tekstu, w polskim, angielskim. Książek dalej niewiele
  • Odpowiedz