Jego farma okazała się trupiarnią. Policjanci przeżyli szok - WP Książki

"Udało mu się wykrztusić zaledwie kilka słów - 'Dobry Boże, to ona' - po czym zataczając się, wybiegł z szopy prosto na lodowate zimno. Osunął się na kolana w śnieg i zwymiotował". Trudno dziwić się reakcji
z- 0
- #
- #
- #
- #
- #
- #























