Nie jestem fanem #nwo i tego typu akcji, ale rodzi mi się pomysł, dość atrakcyjny w głowie.

Jeśli jest jakiś światowy rząd i spisem, którego jednym z postulatów jest #depopulacja, to może doszli do wniosku, że #gmo i #chemitrails i grzebanie w zjawiskach i katastrofach naturalnych nie daje oczekiwanych rezultatów?

A nową drogą do depopulacji jest #homoseksualizm. To dość logiczne.
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@7tytus: @GilbertEatingGrape: Niet. Pedały były od wiek wieków. W różnych rejonach występowały w mniejszym bądź też większym stopniu. Imo gmo i chemitrails + od czasu do czasu regionalne konflikty są wystarczające. Proces depopulacji nie może następować zbyt szybko. Samo w sobie gmo jest wystarczające: nowotwory, zmiany w organizmie, odkładanie się szkodliwych substancji, przypadki bezpłodności etc. Co do ostatniego to do zagadnienia bezpłodności dosyć ciekawie podszedł Dan Brown w
  • Odpowiedz