Moje oczy łzawią, a ręce załamują widząc aż taką niekompetencję "dziennikarzy".

26 kwietnia 1986 roku w elektrowni atomowej w Czernobylu na Ukrainie jeden z czterech reaktorów eksplodował, po czym spłonął. Pyłek radioaktywny rozprzestrzenił się po prawie całym świecie. Podczas akcji ratunkowej zginęło trzydziestu techników i ratowników. Z najbliższego miasteczka, położonego 30 km od elektrowni, ewakuowano ponad 135 tysięcy osób. Silne promieniowanie zanotowano m.in. na Białorusi, Finlandii, Skandynawii,
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Część VIII – Epilog
<>

Okolice wsi Stare Sokoły ok. godziny 20:00

Kierowca (nazwijmy go roboczo „typowym Kolją”) mknął grubo ponad setkę po niezbyt równych ukraińskich drogach. Ja z kolei zapatrzony w widok zachodzącego słońca rozmyślałem o tym, co właściwie się stało i jakie poniosę tego konsekwencje. Przypomniałem sobie słowa jednego z milicjantów, który kilka godzin wcześniej powiedział:
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 5
@atrax15 Po to żeby nikt nie z-----ł napromieniowanego samochodu. Ludzie rozkradli auta z Czarnobyla, jak już prawie nic nie zostało to dopiero władze sie obudziły i nakazały rozjechać czołgami pozostałe pojazdy.
  • Odpowiedz
Na poprawę humoru: "UFO a Czarnobyl" czyli jak UFO pomagało w likwidacji skutków awarii w Czarnobylu.

Dziś nadal dużo się pisze o roli UFO w „likwidowaniu” skutków tej strasznej awarii. Przy czym wraz z upływem lat wątpliwości zastępuje przekonanie, iż taki rodzaj ingerencji miał miejsce. Praktycznie wszystkie ukazujące się w krajach byłego Związku Radzieckiego książki poświęcone tematyce UFO obowiązkowo posiadają rozdział o czarnobylskich „latających talerzach” i czasem sprzeczne ze sobą
NH35 - Na poprawę humoru: "UFO a Czarnobyl" czyli jak UFO pomagało w likwidacji skutk...

źródło: comment_WlDr6erNF1iUYix4kxHdtg7FxfxEymLS.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@stfushadow: Obawiam się że powyższe zdjęcie które notabene pochodzi z okładki książki Igora Kostina "Czarnobyl. Spowiedź reportera" zostało zainscenizowane na potrzeby marketingu i nie przedstawia rzeczywistości.
  • Odpowiedz