Pamiętam półtora roku temu jak zaczynałem studia to słodzilem kawę dwiema łyżeczkami cukru i to była idealna ilość dla mnie. Każda mniejsza ilość powodowała że napój był zbyt gorzki a w konsekwencji nie do picia.
Nie miałem zamiaru zmniejszać ilości cukru ale z czasem dwie łyżeczki okazały się za słodkie, potem łyżeczka, pół,































Czy według Was snickers/mars/milky way nie są za słodkie? Przecież tam jest tyle cukru że to jest aż gorzkie... Chciałbym żeby było w nich o 50% mniej tego białego badziewia to by były smaczniejsze. Czy tylko ja jestem taki dziwny?