No i czas na ostateczne, publiczne wyjaśnienie, dlaczego szanujący się inwestorzy z tagu #gielda plują na was z góry, krypto-wariaci. I nie, nie chodzi wcale o to, że wasz rynek to piramida finansowa napędzana prądem i nadziejami nastolatków. Chodzi o coś znacznie gorszego. O bezczelną kradzież tożsamości.
Wy, krypto-analfabeci, bezczelnie ukradliście nam słowo „GIEŁDA”.
Zamiast ruszyć tymi swoimi przepalonymi od spekulacji mózgami i wymyślić dla tego swojego cyrku jakąś własną, adekwatną nazwę
Wy, krypto-analfabeci, bezczelnie ukradliście nam słowo „GIEŁDA”.
Zamiast ruszyć tymi swoimi przepalonymi od spekulacji mózgami i wymyślić dla tego swojego cyrku jakąś własną, adekwatną nazwę






























Widzę, że na tagu nagle dziwna cisza, a tymczasem kurs SpaceX po tym całym napompowanym IPO już leci na łeb na szyję. Czerwone świeczki gaszą wasze marzenia o kolonizacji Marsa szybciej, niż Elon gasił pożary w Twitterze.
Oczywiście elita i
@Skipi1111: ale każdy kto kupił na debiucie mógł sprzedawć wczoraj po 220, więc ta porada była nietrafna