Ogólnie miałem w rodzinie przypadek, który nie chciał się pogodzić z bycia przegrywem. Kobiety go wykorzystywały i potem zostawiały.
Szkoda, że wtedy wykopu nie było bo może nie zapiłby się na śmierć po którymś razie. Zaakceptowałby swój los - przegrywa, i przestałby sobie zadawać tyle cierpienia z nadziei, że tym razem ONA GO DOCENI ( ಠ_ಠ)
PS Wiadomo, że przegrywa tak naprawdę nikt nikogo nie doceni - chyba, że
Szkoda, że wtedy wykopu nie było bo może nie zapiłby się na śmierć po którymś razie. Zaakceptowałby swój los - przegrywa, i przestałby sobie zadawać tyle cierpienia z nadziei, że tym razem ONA GO DOCENI ( ಠ_ಠ)
PS Wiadomo, że przegrywa tak naprawdę nikt nikogo nie doceni - chyba, że

























@Tdd__et: co? Przecież na tagu przegryw alkoholicy są celebrytami, a jeden cope zastępowany jest innym - najczęściej "to wina społeczeństwa". W czym to miałoby pomóc temu zmysłowemu komuś? I co to właściwie ma wspólnego z gałęzią nauki zwaną "historia"?