Podjeżdżam dzisiaj na parking na przeciwko #pracbaza, dość mocno zatłoczony. Parkuję tyłem na jednym z ostatnich miejsc w ciasnocie, więc podejście na kilka razy. Akurat przechodzi starszy pan, gdy muszę kontrolować odległość by nie puknąć, więc z uśmiechem na ustach zatrzymuje się, by pokazać mi rękoma odległość dzielącą mnie od auta.
Obserwuje zadowolony jak skończyłem manewr i podchodzi pogadać do szyby, ale w stylu tych "kierowniku..." spod marketów. Myślę
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

A jak się jeździ w słuchawkach to jednak tego poziomu głośności warto pilnować. Mimo że zwolennikiem zakazu ich używania na rowerze nie jestem i nie będę.


@Publius: jak widać jest słuszny. Ja jak już koniecznie na rowerze chce posłuchać muzyki (chociaż zazwyczaj robię to poza drogami), to wkładam tylko jedną słuchawkę.
  • Odpowiedz
@Publius: za dziaciaka mi mama powiedziała, że jest, to myślałem, że jest. W każdym razie powinien być, bo głupotą jest się odcinać od świata jadąc czymkolwiek. W Twoim przypadku to nie wywołało problemu, ale jakbyś gdzieś tam karetki nie przepuścił bo byś nie słyszał to szkoda tych paru cennych sekund dla kogoś...
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@chamik: U mnie w okolicy kiedyś palenie śmieci po nocy było plagą. Wszyscy co to robili już pozdychali, także u mnie to była domena starego pokolenia bez wyobraźni.

Pierwszy mem z małpą, który ma realny sens.
  • Odpowiedz
Ale miałem właśnie przygodę na autostradzie, aż się jeszcze z nerwów trzęsę ( ͡° ʖ̯ ͡°)

Wracałem dziś z Polski do Niemiec, wyjechałem ok. godziny 22, pogoda spoko, podróż przebiegała beż żadnych problemów aż do granicy.

Granicę przekroczyłem ok. godziny 00:30 i wjechałem na A11 Kołbaskowo-Berlin, droga o tej porze byłą raczej pustawa, raz na jakiś czas pojawił się jakiś tir. Jakoś 30-40 km za granicą zauważyłem, że jedzie za mną
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mordeusz: skąd ja to znam.
W Ingressa grają różni ludzie, w różny sposób. Stąd przeświadczenie lokalnej "starej gwardii" że będziesz grał jak kompletny no life: w terenie aktywnie, a w domu jeszcze ładował.
Moja rada: nie daj sobie wejść na głowę. Sam napisałeś że ludzie sympatyczni ale to nie tworzy żadnego moralnego obowiązku żebyś nie widział świata poza grą. Ustal takie granice na jakie masz ochotę i trzymaj się tego.
  • Odpowiedz
szacunek za dobre serce, większość przechodniów by pomyślała, że to bezpański pies, który sie zagryzł z innymi psami i nie powinno się go dotykać bo jest jakiś zakażony
  • Odpowiedz
Mam znajomego którego żona jest germanistką, no i mają oni małego krzysia lat ~5. Ostatnio będąc u nich byłem świadkiem jak mały coś tam zaczął rozrabiać w kuchni i wywiązał się taki oto dialog. M - Mame K- Krzyś

M - Krzysiu przestań hałasować tymi sztućcami, proszę
K -
M - Krzysiu przestań bo zacznę do ciebie mówić po niemiecku
K -
  • 47
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W Amsterdamie piłem z gościem z Niemiec. Opowiedział, że jego koleżanka wzięła ślub z gościem o nazwisku Hitler.
Niby nie powinno dziwić - normalne niemieckie nazwisko, ale na święta dostawał kartkę:

Wesołych świąt życzą Hitlerowie!

Jak by taki Hitler żył w Polsce, to spotykałby się pewnie z różnym odbiorem.

#truestory #coolstory
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@DylematyMoralne: Miej na nazwisko Hitler, za każdym razem gdy dostajesz rachunek za gaz, to módl się o to, żeby nie policzyli Ci zużycia Twojego pradziadka ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Mirki... Krótko o tym jak jestem najgorszym #rozowypasek na świecie.

Na dole jest tl:dr

Kilka dni temu mój chłopak pojechał na myjnie, umył samochód, nawoskował, odkurzył w środku, ogólnie samochód wylizany, czyściutki, ani paproszka na tapicerce, czy gdziekolwiek. Czyściutkim autem pojechał po mnie. Zapytałam czy podwiezie mnie do paczkomatu po zamówione przeze mnie rzeczy do paznokci. Nie było to dla niego żadnym problemem. Niedaleko paczkomatu nie było żadnego miejsca parkingowego, więc
  • 31
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#truestory #coolstory #polska

Kolega wczoraj miał urodziny i mi się tak delikatnie film zerwał.
Rano dzwoni gościu do mamy że znalazł telefon i jest do odbioru tam i tam.

Przyszedłem i gościu dostał flaszkę a ja telefon. Praktycznie bez słów.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Byłem dzisiaj z rodzina na grillu w pobliskiej wsi. Biesiadujemy i obok przechodzi - sadząc po wyglądzie - lokalny pijaczek. Następuje dialog:
[pijaczek]: Smacznego!
[rodzina (prawie chóralnie): Dzię-ku-je-my!
[pijaczek]:a 2zł poratujecie?
[ja]: nie
[pijaczek]: a to spierd**jcie
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach