Z życia kierowcy...
Wśród zawodowych kierowców pędzących swoimi wielkimi maszynami przez szosy całego świata istnieją dwa typy. Jedni to ludzie o mocnych charakterach, twardziele...ludzie żonaci, mający dzieci i chcący zapewnić im jakiś normalny byt czy odrobinę luksusu własnym kosztem. Kosztem swojego życia, kosztem rozłąki z rodziną, kosztem swojego zdrowia i niejednokrotnie życia chcą, aby ich rodziny będące w domu na miejscu miały chociaż finansowy spokój. Czy to jest poświęcenie??? Zdecydowanie tak.
Praca
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Przeladowany_pl: Oj jak mnie ta sytuacja pamięć odświeżyła. Na A4 kawałek za Wrocławiem wpadłem tirowi w martwe pole przy około 170 km/h. Do dzisiaj nie wiem jakim cudem zmieściłem się na tej trawie między tym tirem i barierkami.
  • Odpowiedz
Jednak występujące u nas powszechnie barierki rozdzielające pasy jezdni mają sens - tutaj tylko cud uratował go do czołowego zderzenia z TIRem.
  • Odpowiedz