#anonimowemirkowyznania
Po trzech latach związku z prawdopodobnie zaburzonym facetem (kłótnie o to, że umyłam sałatę w złej temperaturze wody, o to że kupiłam sobie do samochodu wycieraczki nie tej marki, co kazał, o to, że źle prowadzę grę wstępną) mimo miłości zdecydowałam się odejść. Rozstanie było paskudne, po paru dniach on przyjechał do mnie i zażądał wszystkich prezentów jakie mi dał (próbowałam mu je oddać wcześniej, to mówił, że to
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dobra, to teraz już zadecydowałam i mam nadzieję się nie rozmyślić
Proszę o polecenie dobrego #psychoterapeuta (nie psychologa!) z #warszawa, który specjalizuje się w leczeniu #depresja, zaburzen odżywiania oraz zaburzeń osobowości typu #borderline i prowadzi aktualnie konsultacje on-line, ale po zakończeniu #koronawirus wznowi stacjonarne (wolę rozmowę face to face).
Proszę, proszę.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
ale to takie drogie jest...

@Muireann: Przy intensywnej terapii, którą sobie narzuciłem, wychodzi ca. 1000-1200 zł miesięcznie. Dużo i niedużo. Zależy czy ktoś szuka pomocy i efektu, czy chce iść gdziekolwiek, żeby komuś pokazać, że podjął próbę.
  • Odpowiedz
@unfolding: tak, rozumiem. Jedna z tych dziewczyn z dokumentu ma kanal na yt Dwubiegunova, na ktorym opowiada o obu :) Znacznie wiecej materialow o tych zaburzeniach jest po angielsku, wiec ciesze sie ze w Polsce zaczyna sie tez o tym mowic <3
  • Odpowiedz
  • 4
@AnonimoweMirkoWyznania nadaje się to na terapię, takie zachowania nie są normalne. Podziwiam, że znosisz coś takiego, ja skreśliłabym humorzastą drugą połówkę od razu. I tak - znam pewną panią profesor, która wykłada na jednym z uniwersytetów. Kobieta przemiła dla otoczenia, cieszy się bardzo dobrą opinią, jest chwalona na każdym kroku, a wszystko czego się podejmie, zawsze jest ogarnięte na 101%. W domu zamieniała się nie do poznania. Awantury o wszystko, fochy,
  • Odpowiedz
Napisałem książkę o chłopaku z zaburzeniem borderline, ale zastanawia mnie, czy nie poruszyć tam jeszcze w małym stopniu kwestii cichego borderline. A więc tego samego tylko, że emocje są w głównej mierze internalizowane, a nie eksternalizowane. Co myślicie? Miało by to sens? Mało kto o tym mówi.
#ksiazki #borderline #depresja #psychologia #psychiatria #kiciochpyta
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Kochani wiecie może do jakich wydawnictw mógłbym wysłać swoją książkę? Nie liczę na nic, napisałem ją bardziej dla siebie, żeby udowodnić sobie, że potrafię. Jestem debiutantem. Jakieś pomysły? Krótki opis:

Kategoria: Literatura młodzieżowa, literatura psychologiczna
Liczba stron: 135 A4, w formacie B5 to będzie około 190
Opis: Historia studenta z zaburzeniem Borderline ukazana z jego perspektywy. Ukazanie tego jak wygląda jego życie, jak wyglądają jego kontakty interpersonalne, związki z dziewczynami, pojawia się również wątek szpitala
Damian77777 - Kochani wiecie może do jakich wydawnictw mógłbym wysłać swoją książkę? ...

źródło: comment_158913096884ChSz47MNp7v26v0ahw6N.jpg

Pobierz
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Muireann: Ciekawi mnie borderline. Zapewne wiesz trochę o tej chorobie. Dla mnie wydaje się że wynika ona m.in. z braku stałych, silnych więzi. Zamiast tego w młodym wieku byliśmy poddani różnym huśtawkom emocjonalnym i braku pewności co do uczuć naszych najbliższych. Ma to jakiś sens w przypadku genezy tej choroby czy mija się ona z prawdą?
  • Odpowiedz
Już piję którąś melisę a wciąż mam problemy z empatią.
Bo znów mnie bierze na pogardę i chamskie teksty jak w patorapie.
Co ta kwarantanna zrobiła z moją psychą to ja nawet nie...

majsterV2 - Już piję którąś melisę a wciąż mam problemy z empatią.
Bo znów mnie bier...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach