@vlodar: lol. Nie chodzi o zabijanie smaku przez pikantność, bo to nie zawsze idzie w parze. Wasabi jest dobrym przykładem.

@kadma: dokładnie, szkoda... czasami te w zwykłych opakowaniach są wymięte jakby na zapleczu grali nimi w rugby :)
  • Odpowiedz
@niedwiediew: Katalog jest wolny od wszelkiego syfu reklamowego (AdSense czy inne), jest inicjatywą czysto pro bono. Zresztą teraz z reklam żaden bloger nie wyżyje, już prędzej teksty na zamówienie, wpisy sponsorowane, konkursy, eksperckie rzeczy i inne.
  • Odpowiedz
@niedwiediew: Od chińskich bajek (no że anime) wiele lat temu, potem zainteresowałem się kulturą Japonii, szybko przeskoczyłem na Koreę a potem Chiny. Wietnam też przyszedł jakoś z czasem i tak o, czytałem i nadal czytam dowiadując się nowych rzeczy, szkoda że nie ma więcej czasu no ale niestety. Tak od 2010-2011 roku stawiam swoje kroki w tematyce azjatyckiej jako hm.. no nazwijmy to rosnący mini-ekspert, choć też nie lubię tego
  • Odpowiedz
@PanTester: A pamiętasz może takie chipsy pomidorowe w jasnobrązowym opakowaniu. Nie z laysów. W ogóle chipsy pomidorowe to dla mnie niedościgniony ideał. Lays wypuścił kilka lat temu na wakacje serie, letnie pomidorki i też były niezłe, ale te jedzone za dzieciaka z firmy noname były epickie
  • Odpowiedz