@tryvial: po raz pierwszy - odkąd biegam (11 miesięcy) wiedziałem "PO CO" wychodzę z domu. Dokładnie sobie to zaplanowałem. Coś mi podpowiada, że tak chyba trzeba... ;)
  • Odpowiedz
12636,19 - 10,04 = 12626,15

Skoro trochę ponad tydzień bawię się w #rowerowyrownik i nawet nieźle mi idzie to i tutaj się pobawię. Tempo 5.34 min/km, aczkolwiek przez niemal całe lato codziennie rower - bieganie poszło precz. Dziś deszcz, toteż powoli wracamy do człapania.

#sztafeta #biegajzwykopem #biegowyrownik
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@newaddicted: Nic tak nie działa motywująca jak ucieczka przed pogonią. Ok, to Ty dzięki temu poprawisz formę. Miło, że z mojego karygodnego zachowania wyjdzie jakiś pozytyw.
  • Odpowiedz
13084.56 - 5.02 = 13079.54

Przerzucę się chyba na jakiś czas na krótsze odległości, bo brakuje mi motywacji na robienie 10km+. Za to pobiegam sobie trochę szybciej i trochę częściej, bo mam taki okres gdzie trochę ciężko dupę z domu ruszyć, więc muszę nad tym popracować. Dzisiaj z bólem brzucha, ale dawno nie biegałem na 5km więc i tak 5 rekordów (:

#sztafeta #biegajzwykopem #biegowyrownik
s.....e - 13084.56 - 5.02 = 13079.54



Przerzucę się chyba na jakiś czas na krótsze ...

źródło: comment_v6R5k0yKMEULpQ9tyQWX8XklMmdXyW4W.jpg

Pobierz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

13569,34 - 22,00 = 13547,34

Pierwsze podejście do dystansu półmaratonu i prawdę mówiąc nie spodziewałem się takiego wyniku. Ok. 1h36min - zatem przy dobrych wiatrach na zawodach będzie można jeszcze o parę minutków zejść :)

#sztafeta #biegajzwykopem #biegowyrownik
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@karbowski: Dzięki wielkie :) To prawdopodobnie przez to, że mam lekkie zboczenie na temat swoich możliwości po 5 latach trenowania Taekwon-do - granice nie istnieją, a ból jest Twoim przyjaciele :D
  • Odpowiedz
13832.42 - 2.5 = 13829.92

Cool story poniżej.

No i wyszedłem dzisiaj pobiegać z zamiarem zrobienia życiówki na 5km. Pierwszy kilometr 4:20, chwilę później dowala się do mnie jakiś pies, zaraz 2 następne. Może jakieś duże nie były (do kolan) ale nie odpuszczały i były agresywne, uniemożliwiając mi bieg. Jeden spróbował mi się rzucić do nogi i dostał z buta. Chwilę później znalazła się też właścicielka, która nie zamknęła bramy, ze spokojem, odruchowo wybąkała
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@tryvial: Ja ostatnio jak biegłam to musiałam wyhamować w miejscu, bo pod nogi wbiegło mi coś wielkości dużego szczura (na bardzo długiej smyczy, właścicielka na ławce niezainteresowana), bo się autentycznie przestraszyłam, że nadepnę i zabiję o_o
  • Odpowiedz
13896,55 - 8,44 = 13888,11

Hej. To mój pierwszy wpis w związku z wykopowym bieganiem, choć biegam regularnie gdzieś od marca. W październiku czeka mnie pierwszy półmaraton, więc teraz prawdę mówiąc już ostateczne odliczanie. I jeśli ktoś powiedziałby mi pół roku temu, że od biegania można się uzależnić to bym mu nie uwierzył :)

Aha, i jutro pierwsza w życiu 20 - ciekawe jak pójdzie.

#sztafeta #biegajzwykopem #
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jack-lumberjack: Gdybym wychodził pobiegać połówkę albo chociaż 15-tkę to pewnie bym się odpowiednio zatankował na tę okoliczność... :) ale - no sam rozumiesz, po co jeść przed poranną toaletą... za 15 minut?
  • Odpowiedz