Już myślałem, że udało mi się jako tako uregulować moją bezsenność i umiem z tym żyć. Niestety to było złudzenie i problem wraca jak bumerang. Uparcie i nieubłaganie.
Codziennie kładzenie się do łóżka to trauma. Umysł zajęty strachem i myśleniem o kolejnych problemach ze snem. Mimo tego po lekach udawało mi się jako tako zasypiać i bywało, że w weekendy spałem nawet po 7 - 9 godzin a w tygodniu trochę krócej
Codziennie kładzenie się do łóżka to trauma. Umysł zajęty strachem i myśleniem o kolejnych problemach ze snem. Mimo tego po lekach udawało mi się jako tako zasypiać i bywało, że w weekendy spałem nawet po 7 - 9 godzin a w tygodniu trochę krócej
- konto usunięte
- adfox
- akane93
- wlepierwot
- rybonur
- +1 innych
























źródło: comment_gEvHjGf9tC3XHWHD4fvIYBY1oQdKc25P.jpg
Pobierz