Cholerna bezsenność... nic nowego.
Wstałem ok 7, byłem 8 godzin w pracy (tak, w niedzielę, a wczoraj dłużej) - bo handel.
Nadal nie chce się spać, a zmęczenie odczuwa się tylko fizycznie (oczy pieką, plecy i szyja bolą, łydki lepiej po wyciągu wyżej niż reszta cielska).
Na szczęście jutro wolne.
Zwiedziłem już całe wykopalistko i mirko w większości. Filmu nie chce się oglądać, bo i nie ma co za bardzo, na wieśka3
goromadska - Cholerna bezsenność... nic nowego. 
Wstałem ok 7, byłem 8 godzin w prac...

źródło: comment_zhdhL8SBqx6HgKiYt6GsfqxfQVwTqxun.jpg

Pobierz
Mirki nastała jesień i tak: jestem ciągle śpiący, zamulony, nic mi się nie chce. Mam kiwnąć palcem to zabieram się do tego z tytanicznym trudem. Najchętniej siedziałbym w domu bo nie chce mi się pracować, na piwo ze znajomymi to pójdę, ale też mi się nie chce (przynajmniej zanim wyjdę z domu). Jestem zmęczony nawet jak nic nie robię. Potrzebuję zastrzyku energii bo rzuciłem moją robotę, której miałem dość i za niedługo
Coraz gorzej sypiam. Bywa, że wieczorem kładąc się do łóżka nie mogę długo zasnąć więc kombinuję na N sposobów... Gorsze od tego jest to, że mam bardzo płytki i słaby sen. Budzę się codziennie a kiedy już mnie coś obudzi - nawet po godzinie lub dwóch snu to resztę nocy się meczę nie mogąc z powrotem usnąć albo przysypiając krótkimi drzemkami - czego skutkiem jest to, że rano wstaję bardziej zmęczony aniżeli
@2PacShakur: po zamknięciu oczu i ułożeniu się próbuję myśleć o czymś przyjemnym (z marnym skutkiem), potem robi mi się niewygodnie, więc przewracam się na drugi bok, i tak na zmianę cały czas.
Btw dzięki za wypełnianie mojego czasu tymi pytaniami.
@ancynamonek: no jak ja nie mogłem zasnąć to robiłem tak samo. Problem zniknął jak odpuściłem sobie myślenie w stylu "muszę zaraz zasnąć bo wcześnie wstaję" "to już trzy godziny nie mogę zasnąć". Po prostu sobie leżę i myślę o dowolnej rzeczy. Nie sprawdzam godziny, nie myślę o tym jak mało spania zostało. I w końcu zasypiam.
@diarrhoea: wlasnie sie sam nie spodziewalem. Ale....#!$%@? smietniki na ulice. Nie pod auta czy cos. Ale wystarczylo zeby go przywiezli bo oczywiscie dokumenty tutaj. Ostatnio tez. Za picie i tez przywiezli bo dokumenty w szufladzie....
Bezsenność niszczy moje życie. Po ponad 3h próby zaśnięcia #!$%@? po 4 rano, czy tam w nocy do monopolowego w Nowej Hucie, po drodze tłumaczenie żulowi, że nie wiem gdzie jest otwarta klatka schodowa, żeby się ogrzał, proszenie Grażyny o Fresco białe półwytrawne za 11.80 zł i jej pogardliwe spojrzenie "dobry chłopak był, ale za dużo pił". No #!$%@? nawet lekarz się uwziął, bo nie chce dawać recepty na leki nasenne, na