Niedawno oglądałam z dzieckiem całą sagę Zmierzch dla śmiechu, a starszy dostrzegł książkę z tej serii na domówce u swojej dziewczyny. Pożyczył dla mnie - dla beki, żebym sobie "młodość" powspominała.
Okazało się, że ta książka została wydana niedawno (kilka lat temu), gdzie za mojej "młodości" autorka powiedziała, że jej nie wyda, bo wyciekły fragmenty do internetu.
Specjalnie wcześniej z sylwestra wróciłam, żeby poczytać. Dzisiaj jest pieczenie dupki, donosy do ojca i
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

bardzo mnie to bawi jak madki piszą na social madia godzinę urodzenia ich kaszojadów z dokładnością co do minuty

może niech jeszcze piszą jaka była wtedy temperatura na zewnątrz i jakie warunki pogodowe typu "padał deszcz"

#bekazmadek
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@danek01: Chciała to ma, mam jej współczuć czy co

To nie jest rak, że się dostaje czy się chce czy nie. To jest świadomy wybór, nie ma czego współczuć. Nie ma obowiązku posiadania dzieci. Jak jej zachcianka posiadania dziecka jest większa niż to całe cierpienie, to co mnie to, jej wybór.

(czekam aż się zaraz baby zesrają, zawsze ta sama historia)
  • Odpowiedz