Dzisiaj koleżanka spóźniła się do roboty. Dlaczego? Ano dlatego, że autobus nie dojechał do końca trasy gdyż... był elektryczny i w połowie trasy kierowca poprosił o opuszczenie pojazdu, gdyż autobus "mu się rozładował". To jakieś jaja są, z zajezdni ktoś wypuścił autobus niegotowy do pracy?
Pracowałem kiedyś w MPK, jako kierowca, autobus zawsze był zatankowany do pełna, nawet, jeżeli miałem mieć dwurazówkę.
#elektromobilnosc #autobus #komunikacjamiejska
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@TWezmyr wiem, że głupio odpisywać na stary wpis ale problem z elektrykami jest taki że np świeci ci 86% baterii i nagle jeb wyskakuje 0% i stajesz w miejscu
  • Odpowiedz
@viciu03: hmm, a na mandacie masz wypisaną jakąś godzinę? Jeśli nie to na twoim miejscu raczej bym spróbował uderzyć na ul. Głowackiego czy gdzie tam punkt reklamacji ma ZTM.
  • Odpowiedz
@viciu03: Z Korony na dworzec to jest max.10 minut pieszo. Ja bym nawet nie brał pod uwagi jechać autobusem, ale w Twoim przypadku udał bym się na Głowackiego i spróbował się jednak odwołać. Niech zdejmią monitoring z tej godziny czy coś
  • Odpowiedz