Jak wy sobie mieszkańcy Giżycka i okolic radzicie z tak kiepską rozkładowo komunikacją miejską, często to są 2-3 kursy dziennie na zasadzie coś jedzie o 7 z minutami a potem jeszcze po 13-tej lub 15-16tej 1 kurs dodatkowo? Edit: Odkryłem kilka przystanków z lepszym rozkładem ale to są jakieś wyjątki od reguły. Za to są - taka ciekawostka - kursy tylko w wybrane dni tygodnia w ciągu tygodnia roboczego. Bliżej tutaj do
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie ma co się dziwić, że ludzie wolą własne auta, bo transport publiczny to nieporozumienie. Jakiś czas temu prywatny przewoźnik wykosił PKS, a ostatnio jakość usług spadła na poziom Rowu Mariańskiego. Dawniej wożono nas ciasnymi busami, gdzie nie mieściły się kolana (w Ryanairze jest więcej miejsca na nogi), ale młodzi wybierali busy, bo kupowali marketing i gwiazdki na karoserii. Później mieli lepsze busy, a w zeszłym roku wozili nowoczesnymi autobusami. W tym

Czym jeździsz ze studiów do domu (z miasta, gdzie studiujesz do rodzinnej miejscowości)?

  • Własny samochód 13.8% (4)
  • Umawiam się z innymi 6.9% (2)
  • Pociąg 24.1% (7)
  • Autobus / bus 10.3% (3)
  • Rower / hulajnoga / itd. 0% (0)
  • Pochodzę z miasta, gdzie studiuję 10.3% (3)
  • Nie studiuję / nie dotyczy 34.5% (10)

Oddanych głosów: 29

  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

1.Bilet kosztuje 13,50
1.daje 10zl i szukam 3,50
3. Typ mówi daj 50groszy i daje mi 7zl
4. Kminie ocb, mówię że dałem dyszke, daje 3,50, odchodzę z biletem
5. ???!!???
6.???!!!?
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@totalski: no widzisz, a np. w Biedrze kasjerka może mieć na + albo - do 10 zł, dopiero powyżej tej kwoty jest raport, a 10 gr w te czy wewte to raczej normalna sytuacja (ktoś nie ma drobnych, kasjerka nie ma wydać itp)
  • Odpowiedz
#p------y #malociekawostka #komunikacjapubliczna #prund

Ostatnio siedzę w Warszawie kilka dni w miesiącu, i jeżdżę sobie pociągami Lublin-Wawa. Nawet sensownie teraz to wygląda, są te nowe darty, nie ma specjalnie opóźnień. W zeszłym tygodniu jechałem 5 rano w poniedziałek, i zauważyłem ze zdziwieniem, że jadąc od przystanku przy mieszkaniu w Lublinie do przystanku przy biurze w Warszawie 3 pojazdami (trolejbusem, pociągiem i tramwajem) całą drogę jechałem "na
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Siedzę w pociągu, w przedziale siedzi też znajomy z podstawówki. Nigdy żadnymi kumplami nie byliśmy, ale na gronie go miałem w znajomych, kiedyś jakieś cześć-cześć było. Niby przypał, że nie powiedziałem żadnego siema przy wsiadaniu, ale kurde, byłoby gadanie na jakich kto studiach, co z dziewczynami, a potem 5 minut niezręcznej ciszy, po których ktoś się w końcu zdecyduje nałożyć słuchawki na głowę, a 2,5h podróży czeka. Teraz on, podobnie jak ja,
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@f.....a: Sprawa sprzed 10 lat, odgrzewam kotleta, sorry. Wydaje się, że nic ci w życiu nie zmieni taka dyskusja ze starym znajomym z widzenia. Ani cię to grzeje ani ziębi. Na przyszłość, kto by inny miał taką sytuację (bo ten skasował konto już) najprostsze rozwiązanie... olać klienta.
  • Odpowiedz
@jrider:

Zadnych, nie ma gorszej rzeczy niż zbiorkomy w Polsce.


O panie... brawurowe stwierdzenie... biorac pod uwage ze Polska ma jeden z najlepszych systemow transportu publicznego na swiecie :D.
  • Odpowiedz