Motomirki, kolejne pytanko: co zrobić jak się wpadnie w poślizg?
Ostatnio miałam taką sytuację (jestem świeżo upieczonym kierowcą) - jadę sobie do pracy, na drodze przymrozek więc ślisko, opony mam "całoroczne", jadę niby ostrożnie, ale nic się nie dzieje, to przyśpieszyłam do 60. Na dosyć ostrym zakręcie wpadłam w poślizg, lekko mną zakołysało, wcisnęłam delikatnie hamulec i starałam się delikatnie sterować kierownicą, żeby wyjść z poślizgu. Udało się. Miałam też wielkie szczęście
Ostatnio miałam taką sytuację (jestem świeżo upieczonym kierowcą) - jadę sobie do pracy, na drodze przymrozek więc ślisko, opony mam "całoroczne", jadę niby ostrożnie, ale nic się nie dzieje, to przyśpieszyłam do 60. Na dosyć ostrym zakręcie wpadłam w poślizg, lekko mną zakołysało, wcisnęłam delikatnie hamulec i starałam się delikatnie sterować kierownicą, żeby wyjść z poślizgu. Udało się. Miałam też wielkie szczęście


























ma 9k nalatane a podobno w szkołach jazdy jak sprzęgło 15-20k wytrzyma to dobry wynik :P