#dlaczegoateizm

Uzasadnianie wiary religijnej poprzez "degradowanie" roli nauki?

Dzisiaj po tym jak zaparkowałem samochód przypiąłem go łańcuchem do słupa. Sąsiad zaśmiał się, że to słabe zabezpieczenie na złodzieja. Odpowiedziałem, że nie chodzi o złodzieja - jeśli grawitacja przestanie działać, to po prostu wiatr mi go nie porwie...


Co
Racjonalnie - #dlaczegoateizm 

Uzasadnianie wiary religijnej poprzez "degradowanie...

źródło: comment_YsrRnvGJ8FdwElGJwMQqyCXQ3h5k9qua.jpg

Pobierz
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mogę tak długo.


@agondonter: Tylko po co jak OP napisał, że nauka jest omylna? Założenie tego faktu jest w zasadzie jej podstawą, więc śmiem twierdzić, że nie rozumiesz co się tu pisze.
  • Odpowiedz
Czy jako osoba niewierząca powinienem przyjąć zaproszenie na Wigilię do siostry i potraktować to jako zaproszenie na kolację czy odrzucić i nie psuć innym wierzącym tego wieczoru swoją obecnością? Mam dylemat. Co Waszym zdaniem powinienem zrobić? #pytanie #kiciochpyta #wiara #ateizm #wigilia
  • 33
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@FRIX1988: a ile w tej wigilii typowo katolickich rzeczy? Jak się będą modlić to z szacunku wstań, przy czytaniu fragmentu pisma tak samo, kolęd nikt nie każe Ci śpiewać
Święta są już zbyt laickie żeby się przejmować
  • Odpowiedz
@K_R_S: Bez sensu. Co niby ma wspólnego politeizm z feminizmem i z kolektywizmem, poza widzimisię autora?. Poza tym chrześcijaństwo i islam jest dużo bardziej kolektywne niż sekularyzm lub ateizm, a nawet w większości przypadków politeizmy, z racji tego, że religie abrahamistyczne często wymagają totalnego podporządkowania się bogu i hierarchii.
  • Odpowiedz
@K_R_S: Hellenizm, gdzie głównym bogiem jest facet, mający wiecznie w-------ą żonę i ruchający wszystko co się rusza, jako wstęp do feminizmu. xD
  • Odpowiedz
#dlaczegoateizm

Jak by to było, gdybym nigdy nie był katolikiem?
Z pewnością brakowałoby mi tego spojrzenia z "drugiej strony". Może nie rozumiałbym tego, "jak można w to wszystko wierzyć". Teraz czasami jest trudno. Wystarczy jednak, że przypomnę sam sobie siebie z tamtych czasów - całkiem inny zestaw bodźców w których się poruszałem. Na początku niewierzący w Boga to byli tylko ci, do których nie dotarli jeszcze misjonarze. Dopiero później świadomość innych religii
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

deizm i panteizm uważam za dość bliskie, szczególnie w porównaniu z religiami obecnie dominującymi.


@Racjonalnie: Szczególnie, że trudno mówić o religii w przypadku tych dwóch poglądów. Religia musi coś wychwalać, oddawać czemuś cześć w jakiś wyjątkowy sposób - to musi być coś zorganizowanego i ustalonego.

Tymczasem w światopoglądach bez nazwanego, słuchającego i oczekującego tego boga, trudno mówić o jakiejkolwiek formie kultu, bo nie ma on tam sensu. Zatem nie wytworzyła
  • Odpowiedz
A jednak coś nadajesz, bo samo istnienie taką cechą jego jest


@Racjonalnie: @agondonter:

Tak się wtrącę. "Bóg jest" czy "Bóg istnieje" to nie wyrażenia predykatywne, a sądy egzystencjalne. Nie posiadają orzecznika, a jedynie wyrażają afirmację egzystencji (subsystencji), co jest warunkiem koniecznym przypisania predykatu do danego podmiotu (w tym wypadku Boga).

Przekładając na język polski: istnienie nie jest cechą ( ͡° ͜ʖ ͡°).
  • Odpowiedz
@jestemtrolem: Nie ma takiej potrzeby. Pracodawca nie daje bonów za cudze przekonania. Boże Narodzenie to już od dawna również świeckie święto, pomimo Boga w nazwie. Parafeazując, Boże Narodzenie było niechrześcijańskie zanim to było modne.
  • Odpowiedz
@robert5502: Ogolnie to mój kolega stał się w owym czasie baardzo pobożny, dodać trzeba, że zdobył tam "jakichś" nowych znajomych z którymi się spotyka i nie wiadomo co robi, rozstał się bez słowa z dziewczyną z którą był zaręczony i jeszcze parę innych dziwnych historii.. ( ͡° ʖ̯ ͡°)
  • Odpowiedz
Moja ulubiona kolęda ever! :-)

And give them your gold and they'll save your soul
And kneel to the cross on the wall
And hail to the boss of the great unwashed
And kneel to the cross on the wall
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Moja mama dzisiaj odpaliła się totalnie, bo nie chciałem iść do spowiedzi do kościoła wtedy kiedy ona chciała. Mam 18 lat, moje poglądy religijne oscylują blisko agnostycyzmu, jednak nigdy nie powiedziałem tego mojej mamie, bo nawet nie myślę co by było w domu. Ona nadal myśli, że krzykami na mnie wyrwę na mnie presję i chętnie będę chodził do kościoła. I to nie są takie lekkie krzyki, ona zachowuje
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Szybkie podsumowanie debaty "Wierzacy vs Ateista, czy wiara w boga jest racjonalna", którą wczoraj podrzuciła mi @PatBat :)

Na początku zacznę od rzeczy nie do końca merytorycznych, a mianowicie do nastawienia i sposobu wsyławiania sie w trakcie dyskusji.
Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy jest to, że Łukasz, jeśli dobrze pamiętam, czyli tytułowy ateista jest skrajnie zamotany w swoich wypowiedziach. Skacze między tematami, plącze się w zdaniach, jego myśli
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Piesa: Łukasz na swoim kanale YouTube później wrzucał filmy na tematy, na które nie udało mu się dobrze wypowiedzieć podczas debaty. https://www.youtube.com/channel/UC-Q7kWPVNqMsCyy4ZgGE6MA

Stres go zjadł, Bartek widać ma obycie z publicznymi występami i to dużo mu dało. Bo merytorycznie to nie przedstawił nic szczególnego - kolejne warianty tych samych argumentów.

Wady poznawcze zmysłów to nie powód, aby wierzyć w cokolwiek.
Łukasz mówił "nie wiem", a Bartek wziął to jako swój sukces. Jednak pozorny.
  • Odpowiedz
@Vivec: Źle mnie zrozumiałeś :)
Nie miałem na myśli tego, że stwierdzenie Łukasza spodobało mi się jako argument na to, że boga nie ma.
Chodziło mi raczej o to, że to w pewnym sensie implikuje to, że chrześcijanie i ateiści są sobie bardzo bliscy w tym kontekście, że tak jak np Katolicy podchodzą do innych wierzeń i bóstw, tak ateiści mogą podchodzić do nich.
Mam wrażenie, że to po prostu
  • Odpowiedz