Dużo się ostatnio mówi o tym, że policja nic nie robi w kontekście piratów drogowych... ale powiedzcie mi, kochani, jak policja ma coś robić, jeżeli bardzo duża część policjantów to lenie i idioci?
Dam wam przykład z własnego życia w Krakowie. Dwukrotnie zgłaszałem coś, co mnie zaniepokoiło.
1. Raz słyszałem jak w nocy sąsiad (obcokrajowiec hindus) bije swoją żonę, krzyk na cały blok. Dzwonię na bagiety, mówię tak i tak, słychać, że bije żonę,
  • 19
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

"Panie, na 112 takich zgłoszeń nie przyjmujemy, niech pan zadzwoni do komisariatu w pana dzielnicy"


@smilealittlebit95: tak było, a później pijany sebek przyszedł i wybuchał cię w pupę
  • Odpowiedz