Mam tutaj pytanie dla jakiegoś socjologa, prawnika czy tam innego dziennikarza. Skoro imiona i nazwiska osób skazanych prawomocnie nie podlegają ochronie danych i mogą być ujawnione, to skąd ta niechęć w prasie czy portalach informacyjnych do robienia tego? Mówię tu w kontekście przede wszystkim Romana Cetnarskiego i Tobiasza Wrony, prawdopodobnie najbardziej znanych morderców z Gliwic. Dlaczego pomimo odsiadywania prawomocnych wyroków, media wciąż wolą podawać ich inicjały zamiast pełnych danych i to pomimo,
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach