"Miś z okienka" to pierwsza dobranocka emitowana w Telewizji Polskiej. Pojawiła się na czarno-białych ekranach w 1957 roku.

Bawiła i uczyła aż do 1973. Zaglądając do dzieci przez charakterystyczne okienko, miś rozmawiał z prowadzącym o ważnych sprawach zaczerpniętych z książek, zachęcając najmłodszych do czytania.

Program powstał na wzór brytyjskiej audycji i przez lata pełnił rolę dobranocki. Dziś kilka odcinków wciąż można obejrzeć w serwisach TVP VOD i TVP Stream.

A
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Z racji tego, że jestem na kacu i robię rzeczy których nie robię na trzeźwo i rozmkminiam rzeczy, które dosłownie nie mają sensu, to obejrzałam sobie wszystkie topowe bajki z #lata90 mam na myśli- #hercules #pocahontas #krollew (2 części) #pieknaibestia i syrenkę Ariel XD. Do jakich wniosków doszłam? Każdy antagonista w tych bajkach był dosłownie odrzutkiem i niezrozumianym człowiekiem. Nie wiem czemu,
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@paniswiata: myślę że poczucie tej niesprawiedliwości się bierze że sposobu w jaki te postaci są robione, przekaż musi być prosty i zrozumiały dla małych. Ty jesteś już duża to ci coś nie gra? I może tylko niektóre dzieci dostrzegają tam coś co nie gra. Czyli jesteśmy wyjątkowi. Albo autystyczni.
  • Odpowiedz
Czy kojarzy ktoś taką bajkę (chyba cgi) która leciała jakoś w latach 2000-2010. Bohaterowie latali pojazdem w kształcie biedronki i zbierali chyba jakieś magiczne trąbki.
Nie mogę znaleźć nic w internecie, nawet nie jestem pewien czy mi się to nie uroiło xD

#seriale #bajki #dziecinstwo #gimbynieznajo
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Znany z kreskówki Struś Pędziwiatr to nie struś, a kukawka kalifornijska.

Postać była wzorowana na kukawce kalifornijskiej (Geococcyx californianus), która należy do rodziny kukułkowatych - tej samej, co znane nam pospolite kukułki. To naziemny, bardzo szybki biegacz żyjący na pustyniach i suchych terenach południowo-zachodnich Stanów Zjednoczonych oraz Meksyku. Ma charakterystyczny sterczący czubek na głowie, długi ogon i smukłe nogi, a w rzeczywistości osiąga prędkość nawet do 40 km/h, polując głównie na jaszczurki, węże
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Duszek Kacper jako chłopiec zmarł na zapalenie płuc po długiej zabawie na mrozie.

Według opowieści, jego mama zmarła przy porodzie, więc Kacper wychowywał się samotnie z ojcem. Ten był ponoć ciepłym i troskliwym człowiekiem, który bardzo starał się uszczęśliwić syna. Gdy Kacper marzył o sankach, ojciec spełnił jego prośbę i pozwolił mu całe dnie spędzać na zjeżdżaniu.

Podczas jednej z takich zabaw chłopiec nabawił się zapalenia płuc i wkrótce zmarł. Zamiast jednak odejść do
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ukiss: to jest historia wymyślona na potrzeby (tak na marginesie całkiem przeciętnego) filmu pełnometrażowego z 1995. Kacper jest duszkiem, takim rodzajem magicznego stworzenia, tak jak np:. leśne duszki, a nie duchem dziecka ¯\(ツ)/¯
  • Odpowiedz
Może ktoś podesłać link do google drive (albo cokolwiek innego) do pobrania wszystkich odcinków Laboratorium Dextera z polskim dublażem?
Jakość nieistotna, będę odpalał przez Wii na TV z dupskiem. Edki już wjechały, mój młody zachwycony klasykami.
#laboratoriumdextera #cartoonnetwork #bajki #telewizja #tv
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Bajka o Kopciuszku w oryginalnej wersji braci Grimm zawierała fragmenty opisujące obcinanie pięt i palców nożem oraz wydziobywanie oczu przez ptaki.

To bajka ludowa znana w tysiącach wersji na całym świecie. Najstarszą jest opowieść o greckiej niewolnicy Rhodopis, która poślubiła króla Egiptu.

Pierwsza europejska wersja literacka pojawiła się we Włoszech w 1634 roku. Najbardziej znaną dziś wersję stworzył Charles Perrault w 1697 roku we Francji jako "Cendrillon", a później bracia Grimm w 1812 jako
  • 34
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@moll: no trochę nie rozumiem też tego ugrzeczniania bajek, przecież one mają przestrzec dzieci przed złym światem, żeby miały się na baczności zanim doświadczyły zła na własnej skórze. Mnie babcia kiedyś opowiadała bajkę, w której lis zjada jednego z dwóch bohaterów i na koniec drugi bohater płacze po prostu ubolewając nad głupotą pierwszego, że tamten otworzył drzwi złemu lisowi
  • Odpowiedz